Posts Tagged ‘joga dla leniwych masaz tajski’

weekend z masazem tajskim – kurs masazu tajskiego poznan

Lipiec 16, 2010
obszerne fragmenty wpisu z bloga Rafala Uryzaja, fizjo z Poznania – link do calosci mozna wyguglowac:

W miniony weekend miałem okazję wreszcie wziąć udział w kursie masażu tajskiego. …

Był to kurs podstawowy masażu tajskiego trwający 32 h podzielony na 3 dni. Zatem szkoliliśmy sie 3 dni od rana do wieczora – taki mały maraton po tajsku.

Kurs prowadziła znana już w Polsce Kanya Krongboon, która jest przesympatyczną osobą, pełną radości i enztuzjazmu w tym co robi.

Można przyrównać Ją do całej filozofii życia w Tajlandii. Według tego co głosi religia buddyjska (główna religia wyznawana przez większość tajów) życie z założenia ma być „Sanuk” czyli przyjemne. Wszystko co nie jest „sanuk” należy przyjmować z pokorą i przeczekać. Zarówno Kanya jak i cały masaż tajski jest „sanuk”.

Niektórym wydaje się, że jest to silny masaż, z elementami mocnego stretchingu, tylko dla osób lubiących mocne wrażenia.

Owszem momentami może pojawiać się lekki ból lecz jest on tak przyjemny, że aż miło go poczuć, a ulga którą przynosi jest niezapomniana. Po pierwszym dniu szkolenia czułem się świetnie. O poranku dnia następnego czułem sie tak świetnie, że nie chciało się wstawać z łóżka, jednak wizja kolejnego dnia nauki masażu tajskiego szybko zwyciężyła.

Z mojej perspektywy kurs ten to nie tylko nauka praktyczna. To wiele rozmów które miałem okazję toczyć z Kanya na temat masażu, Tajlandii, filozofii i ogólnie o życiu. Nie było mowy oczywiście o jakiejkolwiek barierze językowej, ponieważ Kanya świetnie mówi po angielsku, a miałem też okazję posłuchać trochę języka tajskiego. …

Szkolenie było prowadzone właśnie zgodnie ze stylem nauczanym w Wat Pho.

Teraz kilka słów o samym szkoleniu.

Główną częścią była oczywiście praktyka. Klasyczny model szkolenia czyli pokaz oraz ćwiczenia uczestników. Miałem okazje wiele razy być modelem i poczuć jak robi to mistrzyni. Kanya zaprezentowała nam ponad 80 technik stosowanych w masażu tajskim (było to oczywiście szkolenie podstawowe). Jednak techniki te pozwalają na wykonanie masażu który trwa nawet ponad 2 h.

Co ważne podczas szkolenia Kanya poświecała czas każdemu kto tego potrzebował traktując indywidualnie każdą osobę i każde zapytanie.

Z początku myślałem, że tak skondensowasne szkolenie trwające od samego rana aż do wieczora będzie dość wyczerpujące. Okazało się jednak, że czas biegł nieubłaganie i aż nie chciało kończyć się zajęć pod koniec każdego dnia. …

Temat oczywiście nie został wyczerpany i pozostaje tylko ćwiczyć, ćwiczyć i jeszcze raz ćwiczyć. Moje oczekiwania i wyobrażania co do masażu tajskiego jak najbardziej się sprawdziły i sprawiły, że po szkoleniu mam jeszcze większy zapał do dalszego rozwoju i pogłębiania filozofii wschodu.

Kolejny kurs masażu tajskiego w Poznaniu już we wrześniu. …

Niemniej jednak zachęcam wszystkich do zapoznania się z masażem tajskim. Jeżeli nie na szkoleniu to jako osoba masowana, bo warto poczuć własne ciało, jego możliwości i wspaniałe odprężenie, które niesie ze sobą przeszło dwugodzinny relaks po tajsku.

http://massagethai.info kurs masaż tajski, indonezyjski, tajskimi stemplami ziołowymi, tajskiego masażu stop warszawa wrocław kraków poznań nowy targ
Reklamy

kurs zaawansowany masazu tajskiego Krakow – subiektywna recenzja

Lipiec 16, 2010
obszerne fragmenty wpisu z bloga Rafala Uryzaja, fizjo z Poznania – link do calosci mozna wyguglowac:

W miniony weekend miałem okazję wreszcie wziąć udział w kursie masażu tajskiego. …

Był to kurs podstawowy masażu tajskiego trwający 32 h podzielony na 3 dni. Zatem szkoliliśmy sie 3 dni od rana do wieczora – taki mały maraton po tajsku.

Kurs prowadziła znana już w Polsce Kanya Krongboon, która jest przesympatyczną osobą, pełną radości i enztuzjazmu w tym co robi.

Można przyrównać Ją do całej filozofii życia w Tajlandii. Według tego co głosi religia buddyjska (główna religia wyznawana przez większość tajów) życie z założenia ma być „Sanuk” czyli przyjemne. Wszystko co nie jest „sanuk” należy przyjmować z pokorą i przeczekać. Zarówno Kanya jak i cały masaż tajski jest „sanuk”.

Niektórym wydaje się, że jest to silny masaż, z elementami mocnego stretchingu, tylko dla osób lubiących mocne wrażenia.

Owszem momentami może pojawiać się lekki ból lecz jest on tak przyjemny, że aż miło go poczuć, a ulga którą przynosi jest niezapomniana. Po pierwszym dniu szkolenia czułem się świetnie. O poranku dnia następnego czułem sie tak świetnie, że nie chciało się wstawać z łóżka, jednak wizja kolejnego dnia nauki masażu tajskiego szybko zwyciężyła.

Z mojej perspektywy kurs ten to nie tylko nauka praktyczna. To wiele rozmów które miałem okazję toczyć z Kanya na temat masażu, Tajlandii, filozofii i ogólnie o życiu. Nie było mowy oczywiście o jakiejkolwiek barierze językowej, ponieważ Kanya świetnie mówi po angielsku, a miałem też okazję posłuchać trochę języka tajskiego. …

Szkolenie było prowadzone właśnie zgodnie ze stylem nauczanym w Wat Pho.

Teraz kilka słów o samym szkoleniu.

Główną częścią była oczywiście praktyka. Klasyczny model szkolenia czyli pokaz oraz ćwiczenia uczestników. Miałem okazje wiele razy być modelem i poczuć jak robi to mistrzyni. Kanya zaprezentowała nam ponad 80 technik stosowanych w masażu tajskim (było to oczywiście szkolenie podstawowe). Jednak techniki te pozwalają na wykonanie masażu który trwa nawet ponad 2 h.

Co ważne podczas szkolenia Kanya poświecała czas każdemu kto tego potrzebował traktując indywidualnie każdą osobę i każde zapytanie.

Z początku myślałem, że tak skondensowasne szkolenie trwające od samego rana aż do wieczora będzie dość wyczerpujące. Okazało się jednak, że czas biegł nieubłaganie i aż nie chciało kończyć się zajęć pod koniec każdego dnia. …

Temat oczywiście nie został wyczerpany i pozostaje tylko ćwiczyć, ćwiczyć i jeszcze raz ćwiczyć. Moje oczekiwania i wyobrażania co do masażu tajskiego jak najbardziej się sprawdziły i sprawiły, że po szkoleniu mam jeszcze większy zapał do dalszego rozwoju i pogłębiania filozofii wschodu.

Kolejny kurs masażu tajskiego w Poznaniu już we wrześniu. …

Niemniej jednak zachęcam wszystkich do zapoznania się z masażem tajskim. Jeżeli nie na szkoleniu to jako osoba masowana, bo warto poczuć własne ciało, jego możliwości i wspaniałe odprężenie, które niesie ze sobą przeszło dwugodzinny relaks po tajsku.

http://massagethai.info kurs masaż tajski, indonezyjski, tajskimi stemplami ziołowymi, tajskiego masażu stop warszawa wrocław kraków poznań nowy targ

jak sobie radzic z obrzekami nog kurs masaz tajski

Marzec 1, 2009

dzisiejszy artykul z Gazety Pomorskiej
http://www.gazetalubuska.pl/apps/pbcs.dll/article?AID=/20090224/ZDROWIE/908122917

– Obrzęki nie są chorobą samą w sobie – wywołują je różne dolegliwości. Podobnie jak ból, są sygnałem ze strony organizmu, ostrzeżeniem, że dzieje się coś złego.

Zamiast lekceważyć ten sygnał należy szybko dowiedzieć się co jest jego przyczyną – mówi Magdalena Kurzawska ze Specjalistycznego Centrum Diagnostyczno- Rehabilitacyjnego „Synapsa” w Toruniu.

Stany zapalne

Amerykanie wiedzą co robią, trzymając nogi na stole. To dobry sposób na pozbycie się opuchlizny. Jeżeli jednak obrzęk nie ustępuje, należy bezzwłocznie zgłosić się do specjalisty.

– Nieleczone niepożądane objawy narastają i mogą doprowadzić do ograniczenia ruchomości stawów, stwardnienia i zwłóknienia tkanek podskórnych, uszkodzenia splotów nerwowych. Pojawiają się nawracające stany zapalne, zmiany zwyrodnieniowe, a przede wszystkim ból – wyjaśnia Magdalena Kurzawska.

Obrzęki leczone są chirurgicznie, farmakoterapią i – metodą uważaną za najbardziej skuteczną – fizjoterapią.

W leczeniu chirurgicznym obrzęków chłonnych, najczęściej stosuje się dwa typy operacji chirurgicznych: zmniejszające objętość i poprawiające kształt kończyny oraz zabiegi rekonstrukcyjne, które mają wytworzyć nowe drogi dla drenażu chłonki.
Zabiegi tego typu wymagają drogiego sprzętu, wysoko kwalifikowanego zespołu mikrochirurgów i w związku z tym mogą być wykonywane tylko w nielicznych, wyspecjalizowanych ośrodkach.

Lekarze zalecają też podawanie preparatów zwiększających kurczliwość naczyń i przeciw utleniaczy (antyoksydantów). Pacjenci często nadużywają leków moczopędnych, a ich skuteczność, paradoksalnie, może świadczyć o istnieniu u chorego również innego typu obrzęku.

Bez ingerencji chirurga

– Zabiegi fizjoterapeutyczne w leczeniu obrzęków chłonnych polegają na wykorzystaniu fizjologicznych mechanizmów odpływu chłonki oraz uwzględnieniu patologicznych zmian zachodzących w układzie limfatycznym – wyjaśnia Magdalena Kurzawska.

Międzynarodowe Towarzystwo Limfologiczne (International Society of Lymfhology ISL) rekomenduje terapię obrzęku limfatycznego, która składa się z dwóch faz.

Podczas pierwszej codziennie wykonuje się manualny drenaż limfatyczny (MDL) i bandażowanie obrzękniętej kończyny. Uzupełnieniem są specjalnie dobrane ćwiczenia wspomagające przepływ chłonki. Należy pamiętać również o higienie i pielęgnacji skóry. Czas trwania tego etapu uzależniony jest od rozległości oraz stadium obrzęku, najczęściej to od trzech do sześciu tygodni.

Podczas drugiej fazy wykonuje się manualny drenaż limfatyczny 2-3 razy w tygodniu i terapię ruchową. W dzień zaleca się noszenie odpowiednich rękawów uciskowych, a w nocy bandaży.

Skuteczna metoda

Jednak nie wszystkie obrzęki poddają się opisanemu leczeniu.

Dlatego też w marcu 2008 roku przy Specjalistycznym Centrum Diagnostyczno-Rehabilitacyjnym”Synapsa” w Toruniu został otwarty ośrodek leczenia obrzęków Synapsa LIMPHOLOGY, w którym wykorzystywane są najnowsze osiągnięcia w terapii obrzęków. Oprócz manualnego drenażu limfatycznego i bandażowania opaskami elastycznymi, stosuje się tu m.in. zabiegi ultradźwiękowe i prądowe oraz mobilizacje obrzękniętych tkanek.

– Ta ostania metoda, opracowana we Francji przez firmę Thuasne, wykorzystuje specjalne nakładki zmiękczające Mobiderm®, które powodują zwiększenie ruchliwości tkanek podskórnych. Założenie specjalnego opatrunku z wykorzystaniem tych materiałów przynosi bardzo dobre efekty terapeutyczne w krótkim czasie – tłumaczy Magdalena Kurzawska.

Opracowana w „Synapsie” autorska metoda leczenia obrzęków polega na wykorzystaniu wszystkich opisanych metod terapii, a jej skuteczność potwierdzana jest w opracowaniach naukowych.

OBRZĘKI DZIELIMY NA:

obrzęk I stopnia – pojawia się okresowo, głównie w godzinach wieczornych, ulega spontanicznej regresji w ciągu nocy
obrzęk II stopnia – jest bardziej trwały; aby go zlikwidować należy unieść kończynę
obrzęk III stopnia – stały obrzęk nie ustępujący po uniesieniu kończyny
obrzęk IV stopnia – jest trwały i twardy, a zmiany wsteczne skóry są silnie zaznaczone
obrzęk V stopnia – charakteryzuje się dalekim upośledzeniem funkcji kończyny w wyniku zaników mięśniowych i ograniczenia ruchomości w stawach. http://massagethai.info kurs masaz tajski

moda spa na zabiegi i masaze orientalne z tajlandii i indonezji kurs masaz tajski indonezyjski

Luty 27, 2009

dzisiejszy artykul z rzeczpospolitej http://www.rp.pl/artykul/2,269099.html Marta Dvořak Trwa moda na egzotykę w spa. Jej zwolennikom nie wystarczają już jednak orientalne masaże i zabiegi. Liczą się także atmosfera i wystrój miejsca, w którym z nich korzystają. Specjaliści wróżą, że moda na egzotyczne spa w naszym kraju przyjmie się i rozpowszechni. Masaż balijski, bambusami, ziołowe łaźnie z Tajlandii, kąpiele kwiatowe, pobyt w łaźni Buddy… Często klienci decydują się na takie zabiegi w spa po powrocie z wakacji. Szukają nie tylko konkretnego zabiegu, ale także chcą odnaleźć w zimowe dni wakacyjny nastrój. Teraz więc w pomieszczeniach spa dominują ciepłe barwy, orientalne ozdoby, świeczki i kadzidełka. – Na rynku dostępne są rozmaite rodzaje zabiegów, także orientalnych. Moda na nie przemija i powraca – opowiada Marzena Jurczenia, masażystka z 13-letnim doświadczeniem i kierowniczka działu pielęgnacji ciała w wyspecjalizowanym w Oriencie ośrodku Dotyk Spa w Warszawie. – Ale rośnie popularność egzotycznych ośrodków spa, bo nie ustaje zainteresowanie klientów egzotyką. Nasi goście są coraz bardziej wybredni. Rzadko wystarczają im już same zabiegi, zwracają też uwagę na otoczenie: światło, muzykę, zapach, nastrój, wnętrze i wykorzystywane w danym ośrodku kosmetyki. Po orientalne preparaty chętnie sięga także personel krakowskiej Farmona Wellness & Spa, producenta kosmetyków naturalnych. Specjaliści korzystają z produktów często kupowanych na targach w Indonezji i Tajlandii. – I tak na przykład rozgrzewająca maska Boreh stosowana jest do dziś przez rolników brodzących całymi dniami po polach ryżowych, cierpiących na bóle stawów i reumatyzm – opowiada Małgorzata Waliczek, dyrektor rozwoju i marketingu Farmona Wellness & Spa. I dodaje, że od niedawna w tym ośrodku korzystać można z jedynej w Polsce tajskiej łaźni ziołowej, a wśród klientów sporym zainteresowaniem cieszą się orientalne masaże, balijskie rytuały piękna oraz zabiegi z Królestwa Lanna. Dla ciała i duszy Klienci świadomie wybierają orientalne spa, wiedzą bowiem, że w tego typu ośrodkach ważna jest, charakterystyczna dla filozofii i medycyny Wschodu, wiara, że ciało i umysł stanowią całość. Przychodzą więc z przekonaniem, że azjatyckie rytuały upiększające oraz masaże wpłyną nie tylko na urodę i kondycję fizyczną, ale też ułatwią odzyskanie równowagi wewnętrznej, osłabią stres i uczucie zmęczenia. Marzena Jurczenia przypomina o ważnej zasadzie, bez przestrzegania której pobyt w egzotycznym spa może się okazać mniej owocny, niż się spodziewaliśmy: – Liczą się cisza, spokój. Słowa są zbędne. Dlatego nie rozmawia się podczas zabiegów – podkreśla. Na czym to polega Egzotycznie nie zawsze jednak oznacza odprężająco i sennie. Masaż tajski, zwany jogą dla leniwych, bywa nawet bolesny. Masowana osoba układana jest w różnych pozycjach. – Początkowo intensywny masaż balijski miał przynosić ulgę tamtejszym rolnikom. Z czasem, dostosowywany do potrzeb turystów, ewoluował w kierunku masażu relaksacyjnego. – Wykorzystuje się w nim uciskanie dłońmi, rozcieranie skóry, elementy jogi i stymulację punktów refleksyjnych, dużo uwagi poświęca się masażowi głowy, twarzy i stóp. Relaksuje i wzmacnia układ odpornościowy, łagodzi ból i napięcie – opowiada Małgorzata Waliczek. Jakie więc masaże i rytuały wybrać, na jakie zabiegi pielęgnacyjne się zdecydować? Niezorientowani zawsze mogą liczyć na pomoc i radę personelu. – W dobrym spa recepcjonistki powinny umieć opowiedzieć o każdym z zabiegów. One lub masażystki określą, czy masaż może być bolesny dla klienta, doradzić niezdecydowanym – twierdzi Marzena Jurczenia. http://massagethai.info kurs masaz tajski, indonezyjski, tajskimi stemplami ziolowymi, tajskie masaze stop warszawa

ogolnopolskie forum masazu kosmetycznego wroclaw kurs masaz tajskie stemple ziolowe

Luty 7, 2009

Clarena już po raz drugi zaprasza kosmetyczki, fizykoterapeutów, masażystów oraz specjalistów w zakresie odnowy biologicznej na Ogólnopolskie Forum Masażu Kosmetycznego.

Spotkanie odbędzie się 19 kwietnia we Wrocławskim Centrum Szkoleniowym. Jak poprzednio, program forum będzie obejmował pokazy najciekawszych technik masażu twarzy i ciała.

Gość specjalny – Gil Amsallem, światowej sławy masażysta, twórca autorskich technik masażu, zaprezentuje dwie nowe formy, opracowane specjalnie dla firmy Clarena : masaż Anty Age twarzy oraz masaż wyszczuplająco-antycellulitowy.

Szkoleniowcy Clarena zaprezentują także zabieg przy użyciu stempli ziołowych, masaż na miodzie, masaż zimnymi kulami oraz autorski rytuał Infinity.

W spotkaniu mogą wziąć udział wszystkie osoby zainteresowane nowymi technikami. Dla każdego przewidziany jest dyplom uczestnictwa oraz upominek od firmy.

Udział w Forum należy zgłosić do 10 kwietnia. Szczegóły – www.clarena.pl

ps na stronie clarena nie ma jeszcze zadnych szczegolow o Forum Masazu, a szczegolnie brakuje informacji o prezentacji przez specjalistow Clarena masazu stemplami ziolowymi i pozostalych masazy. Wiazaca sie z prezentacjami zakladka „kursy masazu” jest pusta.

Zainteresowanych masazem stemplami ziolowymi zapraszam na dwudniowe kursy 14-15.04 w Warszawie i 9-10.05 w Szczecinie.
http://massagethai.info kurs masaz tajski, indonezyjski, tajskimi stemplami ziolowymi, tajskie masaze stop warszawa

bezplatne kursy masazy orientalnych dla niewidomych kurs masaz tajski, indonezyjski, tajskimi stemplami ziolowymi, tajski masaz stop warszawa krakow gdansk wroclaw katowice szczecin

Styczeń 28, 2009

czesc
czy mozesz to przekazac znanym ci niewidomym i niedowidzacym masazystom?

pozdro
janek

Bezpłatne kursy masaży orientalnych dla niewidomych

Jesli jestes masazysta niewidomym/niedowidzacym na zasilkach/bezrobociu powyzej roku, to kursy sa bezplatne. Jesli chcesz przyjsc z opiekunem, to placi on 50% wartosci kursu.

Dla niewidomych i dla niedowidzacych jest 50% znizka na kurs masazu tajskiego, indonezyjskiego, tajskimi stemplami ziolowymi, tajskiego masazu stop (czyli 400zl tajski i indonezyjski i 240zl stemple i stopy).

Na kurs trzeba przyjsc ze swoim opiekunem (kolega, partnerem, czlonkiem rodziny czy nawet jednym ze swoich klientow/pacjentow) placacym rowniez 50% wartosci kursu – o ile nie jest on jeszcze masazysta. Osoba ta moze byc uczestnikiem kursu lub byc tylko modelem – ale nie dostaje certyfikatu uczestnictwa.

Przekaz wiadomosc swoim kolegom.

Krakow
– 14-15 i 21-22.03.2009 tajski 800zl
– 2-5.04.2009 tajski 800zl

dom szkoleniowy w Piasecznie kolo Warszawy (oplata wlacza zakwaterowanie i wyzywienie):

– 6-9.04.2009 masaz indonezyjski 1100zl
– 10-13.04.2009 (wielkanoc) tajski 1100
– 14-15.04.2009 tajski masaż stemplami ziołowymi 600 zł
– 16-17.04.2009 tajski masaż stóp – 600 zł
– 30.04-3.05.2009 (majowka) tajski 1100zl
– 11-14.06.2009 (boze cialo) tajski 1100zl

Gdansk
26-29.03.2009 tajski 800zl

Szczecin
– 18-19.04 masaz stop 400zl
– 25-28.04.2009 tajski 800zl
– 9-10.05 stemplami ziolowymi 400zl
– 14-17.05 indonezyjski 800zl

Wroclaw
– 23-24 i 30-31.05.2009 tajski 800zl

Katowice
6-7 i 20-21.06.2009 tajski 800zl

Prowadząca : Kanya Krongboon – nauczycielka Tajskiego Masażu.
Skończyła w Bangkoku uznane kursy dla masażystów i nauczycieli, a
następnie pracowała przez 10 lat ucząc tajników tradycyjnego masażu
tajskiego.

http://massagethai.info
info@therapeuticmassage.info
513973161

Wiecej informacji na forum dyskusyjnym dla masazystow niewidomych http://forum.e-masaz.pl/viewtopic.php?t=336

Opinie o kursie i nauczycielce:

Wrażenia po kursie jak i po IX Krakowskich Targach Masażu są bardzo pozytywne. Pani Kanya to bardzo ciepła, dobra i przepełniona energią kobieta, zrobiła duże wrażenie, a my ją bardzo polubiliśmy. Na wiosnę chcemy indonezyjski, mamy już zebraną grupę, również kolejną grupę na tajski. Marek Kowalcze, kurs masażu Kraków 25-28.10.08

***********

Na moje rece zlozono kolejne komplementy na temat szkolenia i jej samej – kompetentna, cierpliwa, wyrozumiala, szczegolnie dla osob brajlujacych. Zdobyla serca naszych uczniow, nie wspominajac o nauczycielach. Oby jak najwiecej takich wykladowcow bylo! Joanna Nowak, nauczyciel i wychowawca w Policealnej Integracyjnej Szkole Masazu Leczniczego dla Niewidomych i
Niedowidzacych w Krakowie, organizator Krakowskich Targow Masazu

************
Kurs przygotowany i prowadzony bardzo solidnie i profesjonalnie. Polecam ten kurs zarówno amatorom jak i „zawodowcom”. Osoby nie zajmujące się profesjonalnie masażem mają szansę i możliwość poznać nową, fascynującą przygodę obcowania z człowiekiem. Osoby pracujące w zawodzie mogą natomiast kapitalnie poszerzyć i udoskonalić swój warsztat. Czas najlepiej weryfikuje różne nowe wynalazki, te najlepsze wytrzymują każdą próbę.Przy okazji kursy udało mi się naprawić kilka moich dolegliwosci. Po tygodniu, po kursie czuję się fantastycznie. Robicie kawał dobrej roboty. Piotr Piotrowski piotrpiotrowski13@wp.pl , fizjo Kolobrzeg, jesienny kurs Warszawa ’08.
*************

Anna Hencka, dyrektorka hotelowego Spa, kurs masażu Warszawa: Masaż fantastyczny wykorzystuje go w praktyce zawodowej, klienci zachwyceni, ja również.

***************

Wspaniała osoba i nauczycielka, o której mówimy wszystkim naszym znajomym. Proste, skuteczne techniki, które wykorzystujemy w codziennej praktyce – za drobny ułamek ceny profesjonalnych kursów dla fizjo . Piszemy się na kurs zaawansowany. Gosia i Wiesław Miękczyńscy, fizjo z 22 letnim doświadczeniem, Swidnin, zachodniopomorskie Majówka z masażem tajskim Szczecinek ’08

*********

Dziekuję za kurs stemplami ziolowymi, dzieki niemu zainteresowałam sie masażem tajskim. Jestem po szkole medycznej o kierunku technik masażysta i od pazdziernika rozpoczynam studia na Wyższej Szkole Rehabilitacji w Warszawie. Czekam na kolejny kurs tajskiego. Agata Okuń Łuków kurs sierpień ’08

********

Jeden z lepszych kursów na jakich byłem – napewno zjawię sie na kursie zaawansowanym. Postaram sie z innymi kursantami, bo dużo osób jest zainteresowanych. Dzięki za nauke. Pozdrawiam gorąco Tomasz Hinc Suwałki fizjoterapeuta, kurs wiosenny Kampinos ’08

*********

Kanya ma niezwykłe wyczucie w pracy z ciałem pacjenta, a w konsekwencji bardzo trafną diagnozę problemu. Kurs zbogacił mój warsztat masażysty w techniki których oddziaływania nie da się porównać z oddziaływaniem masażu klasycznego i innych objętych programem studiów. Zajęcia prowadzone były w miłej, przyjemnej atmosferze co jest niezwykle pomocne podczas poszerzania swoich horyzontów. Polecam Jolanta Adamczyk Bielsko Biala mgr rehabilitacji kurs zimowy 08 Warszawa

**********

Relacja z IX Krakowskich Targow Masazu, padziernik 2009:

Cieszy mnie iz na medycznej badz co bądż imprezie, są reprezentanci z innych tradycji masażu.

Tak się stało, przypadek, zbieg okoliczności, iz nie tylko poprzedzał mój wykład pokaz masazu tajskiego przez Mrs Kanya Krongboon, ale miałem przyjemnosć tłumaczyć jej wykład podczas pokazu online i jednocześnie w miarę czasu opowiadać niewidomym co się w sumie dzieje. Dwie niewidome osoby były także modelami.

Powiem tylko, iż prezentacja była niesamowicie rzeczowa, spokojna, praktyczna. Osobiście Kanya zauroczyła słuchaczy „azjatyckim” spokojem, skupieniem i wniosła duzą dozę relaksu w swoją prezentację, która zapewne udzieliła się słuchaczom.

W krótkiej rozmowie (niestety zaraz po niej był mój wykład i miałem m in rozbawić słuchaczy), okazało sie także, iż masaż tajski jest bardziej konkretny, niz sie go przedstawia.

Swoją drogą mi także udzielił się jej spokój i choć rozmowa była krótka, ale sensowna. Pokora, naturalna, otwarta postawa Kanyi przekonała mnie jak ważne jest uczenie się masazu u źródeł, nawet jeśli mielibysmy na początek poznać tylko abc jakiegoś masażu. Tajskiego nie praktykuje, ale w wolnej chwili pewnie pojadę na jedno ze szkoleń. Podoba mi się koncepcja tej pracy, no cóz, Bodyworkerzy już tak mają, że schematy nie dla nich.

Reasumując podobał mi się prosty, spokojny, konkretny, pokaz masazu tajskiego.

Piotr Szczotka, masazysta niedowidzacy, nauczyciel masazu, organizator targow masazu, autor ksiazek i artykulow o masazu

niewidoma masazystka z gdanska szuka pracy, nie chce zasilkow kurs masaz tajski

Grudzień 15, 2008

Niewidoma masażystka z Gdyni od sześciu miesięcy szuka zatrudnienia. – Mam fach w ręku, doświadczenie, siłę i ogromną motywację do pracy – mówi 50-letnia Ewa Pszczoła. – Nie chcę żyć z renty i brać mąki z pomocy społecznej. Marzę o samodzielności.

Trzynaście lat temu Ewa Pszczoła w ciągu kilku miesięcy straciła wzrok. Było to następstwo cukrzycy, na którą kobieta choruje od dziecka. Sama, z pięcioletnią córeczką, musiała zacząć uczyć się życia w całkowitej ciemności. Nie mogła dłużej pracować jako pielęgniarka, ale musiała przecież utrzymać rodzinę. Zdała więc egzaminy wstępne do szkoły masażu przy bydgoskim Ośrodku Szkolno-Wychowawczym dla Dzieci i Młodzieży Słabo Widzącej i Niewidomej. Na wykłady i praktyki uczęszczała przez rok. Cykl nauki trwał 2,5 roku, ale nie mogła sobie pozwolić na tak długą rozłąkę z córką.

– Poza tym do drzwi pukał komornik. Miałam ogromne długi z czasów, gdy próbowałam jeszcze ratować oczy – tłumaczy pani Ewa. – Konsultacje zagraniczne i poza Trójmiastem kosztowały, a pensja pielęgniarki nie pozwalała na duże oszczędności.

W 2000 r. Ewa Pszczoła znalazła zatrudnienie w jednym z gdyńskich zakładów produkujących klimatyzatory i wentylatory. Zajmowała się pierwszą pomocą dla pracowników. W tym czasie ukończyła roczne studium masażu w Gdyni. Pojawiły się jednak problemy z nerkami, niezbędna była dializa. Po kilku latach okazało się, że to nie wystarczy. W marcu 2007 r. przeszła przeszczep nerki. Czuła się dobrze, więc szybko wróciła do pracy. Jednak jej żołądek i jelita źle znosiły ogromne ilości leków na podtrzymanie przeszczepu. Po niespełna pięciu miesiącach od operacji jelita pękły, wywiązało się zapalenie otrzewnej. Trzy miesiące leżała nieprzytomna w szpitalu. W grudniu 2007 r. wróciła do domu. W czerwcu przeszła rozległy zawał serca.

– I z tego się podniosłam. Sprzątam ciągle dom, bo muszę gdzieś zużyć nadmiar energii. Jestem silna, dalej mogłabym być masażystką – mówi Ewa Pszczoła. – Chciałabym pomóc córce. W tym roku zdaje maturę. Chcę dać jej szansę na studia, a bez pracy nie będzie to możliwe. Szukam zatrudnienia przy wsparciu organizacji powołanych do pomocy niepełnosprawnym, ale wszędzie słyszę, że nic dla mnie nie ma. Otrzymuję 700 zł renty razem z zasiłkiem pielęgnacyjnym. Gdy opłacimy wszystkie rachunki, zostaje nam zaledwie 150 zł na cały miesiąc życia. Jemy to, co dostaniemy w pomocy społecznej. W tym tygodniu makaron i ser. A jak już nie mamy co jeść, smażymy chleb. Nie chcę tak dalej żyć, chcę iść do pracy.

Jeśli ktoś może zaoferować pracę Ewie Pszczole, prosimy o kontakt – izabela.jopkiewicz@gdansk.agora.pl.

Źródło: Gazeta Wyborcza Trójmiasto

http://massagethai.info kurs masaz tajski, indonezyjski, tajskimi stemplami ziolowymi, tajskie masaze stop warszawa

swiatowa wirtualna konferencja masazu kursy szkolenia warsztaty masaz tajski warszawa

Październik 10, 2008

http://www.worldmassageconference.com

The World Massage Conference is the world’s first virtual massage conference. It will be held Nov. 17 to 22, 2008. Over 50 top massage experts from around the world will be teaching in virtual online conference rooms throughout the six-day event.

The conference is simulcast through online streaming audio and over the phone. Attending the conference is as simple as logging into the World Massage Conference website and stepping into the presenter’s virtual workshop.

Participants will be able to listen to each presentation as it’s happening live and follow along with the slideshows or provided notes. People without Internet access can attend the live broadcasts by phone. And people who can’t make the live presentations can listen to broadcast recordings online or can download the recordings minutes after each presentation is finished.

„We wanted to make sure that the World Massage Conference was accessible to massage professionals everywhere. By using innovative online technology massage professionals can get access to presenters—true legends in the industry—that they would never otherwise have an opportunity to hear in person. Not only that, but they can interact and
BIOTONE Continuing Education Workshops
ask the presenter questions,” says Melanie Hayden who with Eric Brown and Scott Dartnall created the virtual conference.

Some of the over 50 noted presenters include Thomas Myers, Dr Leon Chaitow, Dr John Upledger, Bonnie Prudden, Marion Rosen, Steve Capellini, and Ruth Werner.

Each day has a specific theme featuring the latest in new and innovative ideas in the profession including business, technology, research, wellness, techniques and treatments.

„Because the conference is so accessible, both from a technology and financial standpoint, we expect this to be the largest event in the history of massage with thousands of participants from around the globe attending. We have 8,000 initial registrants in the US alone” notes Brown.

„Green is a major theme of the World Massage Conference,” adds Dartnall. „With a virtual conference you don’t have to travel by plane or car or stay in hotels, reducing your impact on the environment and reducing your carbon footprint. You just need to turn on your computer to get instant access to the top minds in the industry.”

http://massagelondon.org massage therapy London thai centre
http://massagethai.info kurs masaz tajski swiatowa wirtualna konferencja masazu kurs masaz tajski kursy masazu tajskiego szkolenie masaze tajskie szkola masazy tajskich

sprzedaz dom dzialka budowlana Piaseczno k Warszawa dzialki budowlane domy

Październik 5, 2008

Projekt mieszkalno-rekreacyjny „Słoneczny Prażmów Piaseczyński” przy trasie 622 z Piaseczna do Grójca, 15km od Piaseczna, 35 km od centrum Warszawy, 12 km od Grójca.

Dojazd droga asfaltowa, ostatnie 100 m droga bita. Przylega do lasu brzozowego.

2 wolnostojące domy jednorodzinne do wykończenia (pod dachem), dwie działki z projektami domów jednorodzinnych, 9 działek rekreacyjnych bez projektów domów.
http://maps.google.pl/maps/ms?f=q&hl=pl&geocode=&ie=UTF8&msa=0&msid=105167622518245964046.000458361dd57432b53ae&ll=51.983189,21.033325&spn=0.596285,1.235962&z=10

Dom 420 000 zł

Dom wolnostojący o powierzchni użytkowej 184 m2, powierzchni całkowitej 220 m2, na działce 1008m. Dom w stanie surowym, otwartym, budowany metodą tradycyjną, suporeks, przykryty blachodachówką.

3-4 sypialnie, 2 łazienki, 2 pomieszczenia gospodarcze, taras do ogrodu z podcieniem.

Rozkład pomieszczeń:

Parter 100 m2: przedsionek 4 m2,  pokój 12 m2, pokój dzienny z jadalnią i komunikacją 40 m2, kuchnia 12 m2, łazienka 3 m2, pomieszczenie gospodarcze 5 m2, kotłownia 6 m2, garaż na 2 samochody 20 m2.

Poddasze 56 m2: hol 12 m2, trzy pokoje (dwa pokoje po 10 m2, jeden 11 m2), garderoba 4 m2, łazienka 11 m2.

Media – woda miejska, elektryka sierpień 2009.

Dom 397 000 zł

Dom parterowy wolnostojący o powierzchni użytkowej 141 m2, powierzchni całkowitej 178 m2, na działce 1008m. Dom w stanie surowym, otwartym, budowany metodą tradycyjną, suporeks, przykryty blachodachówką.

3 sypialnie, 2 pomieszczenia gospodarcze, garaz, taras do ogrodu z podcieniem.

Rozkład pomieszczeń: salon z jadalnią 32 m2, kuchnia 10 m2, hol 8 m2, łazienka 6 m2, przedsionek 2 m2, wc 2 m2, pokój 14 m2, dwa pokoje 12 m2, kotłownia 8 m2, pomieszczenie gospodarcze 8 m2, garaż 35 m2.

Media – woda miejska, elektryka sierpień 2009.

Dwie działki 1008 m2 z zezwoleniem budowlanym (zgłoszone rozpoczęcie budowy) 150 000 zł.
Działki wraz z projektem domu – mozna wystąpic o zamianę projektu.

Dziewięć działek rekreacyjnych 70 000 zł, o powierzchni 1007 m2, na dom do powierzchni 80 m2 (dom parterowy z poddaszem, gdzie parter nie przekracza 50 m2 a góra 30 m2) – na razie bez projektu domu.

http://masaztajskiwarszawakursy.googlepages.com/domturystycznydowynaj%C4%99ciabangkoktajlandi23

warsztaty jogi „dno miednicy – budowanie stabilnosci” krakow szkola jogi szkolenie joga masaz tajski

Październik 5, 2008

Warsztat jogi pt. „Dno miednicy – budowanie stabilności”, Kraków

Prowadzący: Maciej Wielobób

Czas: 19 października 2008, godz. 9.00-17.30 (przerwa 12.00-14.00)

Miejsce: Pracownia Jogi Macieja Wieloboba, Kraków Nowa Huta
os. Dywizjonu 303 pawilon 1 (Ośr. Kult. „Klub 303”)

Koszt: 90 zł

Miednica to centrum ciała człowieka. Stanowi oparcie dla kręgosłupa i narządów jamy brzusznej. Niestety świadomość tego obszaru jest zazwyczaj niska. Podczas warsztatu wykorzystamy budowę kostną miednicy dla łatwiejszego i bezpieczniejszego wykonania asan, ale będziemy też odkrywać pracę mięśniami dna miednicy.

Skoncentrujemy się na zagadnieniach nutacji i kontrnutacji krzyżowo-biodrowej (odpowiemy na pytanie po co wyciągamy pośladki do tyłu i na zewnątrz w siadach), neutralnym ustawieniu miednicy, na mudrach takich jak: mula bandha i aświni mudra (napięcia dna miednicy), będziemy obserwować jak oddech „pracuje” dla dobra pozycji.

Zapraszamy!

Szczegóły na:

http://pracowniajogi.pl

lmw@pracowniajogi.pl

(0) 600 914 280

Maciej Wielobób (ur. 8 kwietnia 1980) – jogą i poszukiwaniem swojej ścieżki rozwojowej został niejako „zarażony” już w dzieciństwie przez swoich rodziców. W stosunkowo młodym wieku miał okazję poznać wielu wybitnym nauczycieli szerokopojętej jogi i medytacji: H.J. Witteveena, Mahmuda Khana, Hidayata Inayata Khana, Tengę, Gonsara i Dagyapa Rinpoche.

Pierwsze kroki stawiał w Sivananda Jodze w wieku 14 lat, potem przez wiele lat ćwiczył wschodnie sztuki walki – głównie judo. Dopiero na studiach (pedagogika specjalna) wrócił do praktyki jogi – tym razem wg metody Iyengara. Zaczynał u Romka Grzeszykowskiego, ale wiele dały mu również warsztaty z Christophem Tissot i Lois Steinberg, a największe wrażenie zrobił na nim Sharat Arora.

Codzienna praktyka, asysta, kurs nauczycielski… Początkowo nauczał w krakowskiej Sadhanie, aby w połowie 2007 roku założyć swoją szkołę jogi w Nowej Hucie w Krakowie – Pracownię Jogi Macieja Wieloboba.

„Szukam jasnych kryteriów i namacalnej pracy w jodze. Dzięki temu łatwo oceniać czy to, co robię, działa. Tak odbieram podejście wielkiego kodyfikatora jogi klasycznej – Patańdżalego.” – mówi.

Dużo czyta, poszukuje – teksty klasyczne jogi, dzieła mistrzów, ale też studiuje anatomię, fizjologię i psychologię człowieka. Szczególną uwagą obdarza Jogasutry Patańdżalego, które wg niego dają jasne, pozbawione sentymentalizmu i źle rozumianego ezoteryzmu, wręcz „naukowe” kryteria rozwoju w jodze. Obecnie wykłada filozofię jogi na kursie nauczycielskim, jak również regularnie pisze dla serwisu www PSJI i dla portalu joga-joga.pl. Jest Sekretarzem Zarządu Polskiego Stowarzyszenia Jogi Iyengara.

Opinie o Maćku:

„Maciej Wielobób jest doświadczonym nauczycielem jogi wg metody Iyengara. Posiada niezwykły dar motywowania uczniów do pracy nad ciałem i pokonywania swoich ograniczeń. Jednocześnie zwraca dużą uwagę na dokładne, świadome wykonanie asan. Cechuje go duża delikatność i indywidualne podejście do ucznia, zawsze uwzlędnia jego potrzeby. Na zajęciach prowadzonych przez Maćka panuje atmosfera pracy, ale też radości płynącej ze wspólnie wykonywanej praktyki. Dużym atutem jest przekazywanie przez niego podczas zajęć elementów anatomii człowieka, filozofii jogi oraz efektów działania poszczególnych asan na nasze ciało (…).”
Dorota Żuchalska, nauczycielka jogi, właściciel Studia Surya w Wieliczce

„(…) Maciek posiada ogromną wiedzę, poczucie humoru i ma świetne podejście do uczestników zajęć(…) Polecam Maćka jako nauczyciela jogi.”
Anna Jurkiewicz, mistrzyni Polski w łyżwiarstwie figurowym 2007 i 2008

„(…)Wcześniej chodziłam na zajęcia do innych nauczycieli. Jest bardzo ważna rzecz, która wyróżnia Maćka. Każdego uczestnika zajęć traktuje indywidualnie, widzi jego problemy z ciałem i pomaga się z nimi uporać. Jest bardzo dokładny, ma duży zasób wiedzy (również z anatomii), można w pełni mu zaufać. Jego wiedza, praktyka i stałe poszukiwania powodują, że każda asana nabiera znaczenia, coraz większej głębi. Jest wymagający, ale wiadomo, że tak naprawdę chodzi o wydobycie z uczestników wysiłku, który zaowocuje lepszą świadomością ciała.(…)”
Lidia Kućma, lekarz medycyny

„Miałem przyjemność chodzić na zajęcia Maćka przez rok i muszę stwierdzić, że poczyniłem znaczny skok w swoim rozwoju. Instrukcje są bardzo szczegółowe i klarowne, więc często odkrywałem pozycje na nowo. Właśnie przy Maćku nauczyłem się polegać na swoich odczuciach, a nie na małpowaniu ruchów nauczyciela. Dopiero wtedy ćwiczenia nabrały sensu. Tempo zajęć jest dość szybkie, ale każdy robi tyle, ile jest w stanie. Nie ma atmosfery chorej rywalizacji, lecz chęć pokonania swoich ograniczeń. Każdy spotyka sie ze wsparciem i zrozumieniem, lecz bez pobłażliwości. Na zajęciach panuje atmosfera skupienia i pracy. Maciek posiada niezykłą umiejętność motywowania swoich uczniów, posiada poczucie humoru i zna mnóstwo anegdot związanych z praktyką jogi. Jest nauczycielem, po ktorym widać, że wie, co robi i co chce osiągnąć.(…)”
Jakub Preisner

„Moja przygoda z jogą zaczęła się rok temu. Mimo opinii koleżanek, że joga jest dla młodych postanowiłam spróbować mając 54 lata. Z początku zaskoczyło mnie, że grupy są mieszane: damsko – męskie, jak rownież duża rozpiętość wiekowa uczestników. Maciek potrafił jednak tak poprowadzić zajęcia, stopniując trudności, aby każdy niezależnie od płci i wieku nie czuł się gorszy. Każdemu poświęca indywidualnie czas starając się, by wykonywanie poszczególnych asan było coraz dokładniejsze. Zwraca uwagę na problemy zdrowotne uczestników i stara się dostosować ćwiczenie indywidualnie do możliwości każdego uczestnika. Jego ciekawe opowieści skracają trudy wytrzymywania dłużej w poszczególnych pozycjach i poszerzają naszą wiedzę o jodze. Tłumaczy również znaczenie asan dla zdrowia i pracy poszczególnych narządów, czym motywuje nas do lepszego ich wykonywania. Atmosfera zajęć jest bardzo przyjazna, bez rywalizacji. Każdy jest w czymś dobry. Mój mąż (56 lat) widząc jak chętnie chodzę na jogę, że zeszczuplałam i zrobiłam się sprawniejsza również dał się namówić na zajęcia Maćkiem i jest już od pół roku jego wiernym uczniem. Od września dołączył syn. Idziemy na jogę bez obciążeń, że czegoś nie potrafimy. Nie zrobimy dziś, uda nam się to za jakiś czas i wiemy, że Maciek nam w tym pomoże.”
Małgorzata Utrata

” Do zajęć „skłoniły” mnie problemy z kręgosłupem – ból i napięcie, które utrudniało normalne funkcjonowanie. Maciek trafnie zaordynował ćwiczenia i po kilku tygodniach ból zelżał, potem minął i tak jest do dziś, a od tego czasu mineły prawie 2 lata. To co wyróżnia Maćka od innych prowadzących zajęcia ruchowe jakich miałem okazję spotkać to indywidualne traktowanie każdego ucznia i jego problemu. Nie ma tam miejsca na programy realizowane w trybie „w ciągu 6 m-cy przerobimy to i to”. Tempo i skala trudności są podyktowane wyłącznie możliwościami ćwiczącego i jego potencjałem. Cóż, Maciek pewnie nie dostanie ISO 9000 za normalizację, standaryzację i powtarzalność procesu, i chwała mu za to :-)”
Adam

„Co wyróżnia zajęcia u Maćka? Podejście do ludzi. Wszyscy są równo przez Niego traktowani. Do każdego podchodzi indywidualnie, po koleżeńsku. Ważna jest dla Niego każda uwaga praktykującego, sugestia. Dopytuje o samopoczucie; co ewentualnie boli lub co przestało. Zajęcia są prowadzone na luzie, bez żadnych wymuszeń ani nakazów. Maciek chętnie opowiada różne historyjki „jogiczne”, powołuje się na wielu wybitnych joginów. Każdy z uczestników zajęć wykonuje pozycje (asany) na tyle ile potrafi. I pomału do przodu, do doskonałości. Każdy da radę. Nie jest ważne kto ile ma lat, czy jak ktoś wygląda! Czy ma jakieś kłopoty zdrowotne czy nie. Na zajęcia uczęszczają zarówno 20-latkowie, jak i 60-latkowie.”
Jacek Semeniuk

„Trafiłam na jogę, bo kierowała mną bardziej ciekawość niż wiara, że joga poprawi moje samopoczucie czy zdrowie. A jednak stało się! Zajęcia z Maćkiem to mordercza praca nad sobą i własnymi ułomnościami. Po warsztatach wychodzę zmęczona, ale pełna satysfakcji z osiągniętych rezultatów i mam nieodparte wrażenie, że ciało ” zaczyna ze mną bardziej współpracować.” Teraz już mam pewność, że joga to nie tylko „śmieszne pozycje”, ale wymierny efekt, który odczuwa moje ciało i umysł.”
Magdalena Florek