Archive for Październik 2008

warsztaty „ocena i terapia bolu kregoslupa” Lodz kurs masaz tajski warszawa kursy masazu tajskiego krakow szkolenie masaze tajskie gdansk szkola masazy tajskich szczecin wroclaw poznan

Październik 30, 2008

PERSPEKTYWY ROZWOJU REHABILITACJI W POLSCE: Ocena i terapia bólu kręgosłupa”

PHU Technomex we współpracy z Polskim Towarzystwem Fizjoterapii oraz przy udziale Wyższej Szkoły Informatyki w Łodzi ma przyjemność zaprosić na warsztaty przykonferencyjne organizowane przy V OGÓLNOPOLSKIEJ KONFERENCJI „PERSPEKTYWY ROZWOJU REHABILITACJI W POLSCE: Ocena i terapia bólu kręgosłupa.

Termin szkolenia: 06-07.11.2008r.
Miejsce szkolenia: Wyższa Szkoła Informatyki ul. Rzgowska 17a, Łódź 93-008

Temat szkolenia: Ocena i terapia bólu kręgosłupa
06.11.2008r – cześć teoretyczna:
Godz. 9.00 -17.00

* Ocena bólu kręgosłupa (9.00-11.00)
* Nowoczesna terapia bólu kręgosłupa (11.30-13.30)
* Europejskie wytyczne diagnozy i terapii bólu kręgosłupa (14.30-16.30)

Prowadzenie: Andreas Vleeming (Spine & Joint Centre The Netherlands)

07.11.2008r – część praktyczna
Godz. 10.00 -17.00

* Aktywna terapia bólu kręgosłupa – warsztaty praktyczne ok. 2h (w ustalonych dzień wcześniej grupach)
* Prowadzenie: Andreas Rooker (Proxomed Medizintechnik)

Koszt: 200 zł. (płatne w terminie do 20.10.2008).
Dla uczestników V OGÓLNOPOLSKIEJ KONFERENCJI „PERSPEKTYWY ROZWOJU REHABILITACJI W POLSCE” organizowanej przez PTF (płacących składki) koszt uczestnictwa 150zł.

Dla uczestników szkolenia i konferencji przewidziany jest certyfikat oraz punkty edukacyjne.

Spotkanie jest skierowane dla osób zajmujących się rehabilitacją pacjentów z dolegliwościami bólowymi kręgosłupa

Organizator zapewnia tłumaczenia na jeżyk polski oraz poczęstunek.

W przypadku jakichkolwiek pytań prosimy o kontakt:

Osoba kontaktowa Technomex:
Bogusława Łysakowska-Będek: 032 238 27 93, biuro@technomex.pl

Zgłoszenia należy przesyłać na adres:
Fax: 032 238 27 93,
Email: biuro@technomex.pl
Lub pocztą:
PHU TECHNOMEX Sp. z o.o.
Ul. Knurowska 45a
44-100 Gliwice
http://massagethai.info kurs masaz tajski, indonezyjski, tajskimi stemplami ziolowymi, tajskie masaze stop warszawa

Reklamy

warsztat jogi „Joga zgodna z anatomia” Krakow warsztaty szkolenia kurs masaz tajski masaz orientalny

Październik 17, 2008

Warsztat jogi pt. „Praktyka asan (pozycji jogi) w zgodzie z anatomią”

Kraków – 23 listopada 2008

Prowadzący: Maciej Wielobób (profil nauczyciela poniżej)

23 listopada 2008, godz. 9.00-17.30 (przerwa 12.00-14.00)

Pracownia Jogi Macieja Wieloboba, Kraków
os. Dywizjonu 303 pawilon 1 (Ośr. Kult. „Klub 303”)

Koszt: 90 zł

Jeśli masz problemy z płaskostopiem, stawami (szczególnie biodrami,
kolanami, barkami), kręgosłupem; jeśli nie możesz znaleźć harmonii w
swojej praktyce; to ten warsztat jest dla Ciebie!

Praktyka jogi musi prowadzić do coraz większej harmonii – symetrii w ciele, zdrowia, ale
także do harmonii umysłowej i w relacjach z innymi. Nie będzie przynosić
takich rezultatów, gdy będzie prowadzona bez znajomości mechanizmów
funkcjonowania organizmu człowieka.

Podczas tego warsztatu skupimy się na ustawieniu struktury anatomicznej ciała w polu grawitacji, omówimy jak pracować stopami, jak ustawiać kości nóg, jak znaleźć właściwe
ustawienie miednicy i luźny układ kręgosłupa. Skoncentrujemy się na
wyjaśnieniu kilku istotnych zagadnień w jodze z punktu widzenia anatomii
prawidłowej człowieka, tak aby praca w asanach była bardziej skuteczna,
bezpieczna i działała terapeutycznie na ciało.

Serdecznie zapraszamy!

Szczegóły na:
http://pracowniajogi.pl
mw@pracowniajogi.pl
600 914 280

Termin rezerwacji do poniedziałku 17 listopada 2008.

Maciej Wielobób (ur. 8 kwietnia 1980) – jogą i poszukiwaniem swojej
ścieżki rozwojowej został niejako „zarażony” już w dzieciństwie przez
swoich rodziców. W stosunkowo młodym wieku miał okazję poznać wielu
wybitnym nauczycieli szerokopojętej jogi i medytacji: H.J. Witteveena,
Mahmuda Khana, Hidayata Inayata Khana, Tengę, Gonsara i Dagyapa
Rinpoche. Pierwsze kroki stawiał w Sivananda Jodze w wieku 14 lat, potem
przez wiele lat ćwiczył wschodnie sztuki walki – głównie judo. Dopiero
na studiach (pedagogika specjalna) wrócił do praktyki jogi – tym razem
wg metody Iyengara. Zaczynał u Romka Grzeszykowskiego, ale wiele dały mu
również warsztaty z Christophem Tissot i Lois Steinberg, a największe
wrażenie zrobił na nim Sharat Arora. Codzienna praktyka, asysta, kurs
nauczycielski… Początkowo nauczał w krakowskiej Sadhanie, aby w
połowie 2007 roku założyć swoją szkołę jogi w Nowej Hucie w Krakowie –
Pracownię Jogi Macieja Wieloboba.

„Szukam jasnych kryteriów i namacalnej pracy w jodze. Dzięki temu łatwo
oceniać czy to, co robię, działa. Tak odbieram podejście wielkiego
kodyfikatora jogi klasycznej – Patańdżalego.” – mówi.

Dużo czyta, poszukuje – teksty klasyczne jogi, dzieła mistrzów, ale
także studiuje anatomię, fizjologię i psychologię człowieka. Szczególną
uwagą obdarza Jogasutry Patańdżalego, które wg niego dają jasne,
pozbawione sentymentalizmu i źle rozumianego ezoteryzmu, wręcz „naukowe”
kryteria rozwoju w jodze. Obecnie wykłada filozofię jogi na kursie
nauczycielskim, jak również regularnie pisze dla serwisu www Polskiego
Stowarzyszenia Jogi Iyengara i dla portalu joga-joga.pl. Jest
Sekretarzem Zarządu Polskiego Stowarzyszenia Jogi Iyengara.

Opinie o Maćku:

„Maciej Wielobób jest doświadczonym nauczycielem jogi wg metody
Iyengara. Posiada niezwykły dar motywowania uczniów do pracy nad ciałem
i pokonywania swoich ograniczeń. Jednocześnie zwraca dużą uwagę na
dokładne, świadome wykonanie asan. Cechuje go duża delikatność i
indywidualne podejście do ucznia, zawsze uwzlędnia jego potrzeby. Na
zajęciach prowadzonych przez Maćka panuje atmosfera pracy, ale też
radości płynącej ze wspólnie wykonywanej praktyki. Dużym atutem jest
przekazywanie przez niego podczas zajęć elementów anatomii człowieka,
filozofii jogi oraz efektów działania poszczególnych asan na nasze ciało
(…).”
Dorota Żuchalska, nauczycielka jogi, właściciel Studia Surya w Wieliczce

„(…) Jego podejście do jogi oznacza ciągłą ewolucję, profesjonalizm
oraz podejmowanie każdego zagadnienia z osobna de novo. Krytyczna
analiza oraz indywidualne traktowanie każdego z uczestników swoich
zajęć, przemyślana koncepcja oraz elastyczne prowadzenie warsztatów to
niewątpliwe atuty jego pracowni. Wieloletnie doświadczenie zawodowe w
pracy z ciałem, solidnie, nieustannie poszerzana wiedza z zakresu
anatomii i fizjologii człowieka oraz codzienna, rzetelna praktyka, z
której czerpie radość oraz motywacje, to Jego wizytówka.”
Bartosz Krzyżanowski, lekarz medycyny

„(…) Maciek posiada ogromną wiedzę, poczucie humoru i ma świetne
podejście do uczestników zajęć(…) Polecam Maćka jako nauczyciela jogi.”
Anna Jurkiewicz, mistrzyni Polski w łyżwiarstwie figurowym 2007 i 2008

„(…)Wcześniej chodziłam na zajęcia do innych nauczycieli. Jest bardzo
ważna rzecz, która wyróżnia Maćka. Każdego uczestnika zajęć traktuje
indywidualnie, widzi jego problemy z ciałem i pomaga się z nimi uporać.
Jest bardzo dokładny, ma duży zasób wiedzy (również z anatomii), można w
pełni mu zaufać. Jego wiedza, praktyka i stałe poszukiwania powodują, że
każda asana nabiera znaczenia, coraz większej głębi. Jest wymagający,
ale wiadomo, że tak naprawdę chodzi o wydobycie z uczestników wysiłku,
który zaowocuje lepszą świadomością ciała.(…)”
Lidia Kućma, lekarz medycyny

„Zaskoczyło mnie, jak pozycje, wyglądające na proste, są dla mnie
wyzwaniem i z jaką łatwością przychodzi Maćkowi, na podstawie moich
trudności, zdiagnozowanie problemów zdrowotnych lub zagrożenia nimi.
Nigdy też wysiłek fizyczny nie dawał mi tyle satysfakcji i poczucia, że
robię coś dobrego dla siebie. Zajęcia w Pracowni Jogi Maćka dały mi nie
tylko poprawę kondycji i fizycznego zdrowia, ale też ogromną świadomość
swojego ciała, a to wpłynęło na niesamowite poczucie integracji i
pozwoliło na odkrycie „mnie” jako całości. Maciek jest bardzo
troskliwym, cierpliwym i wymagającym nauczycielem. Nigdy nie pobłażał
mojemu marudzeniu, ale gdy coś sprawiało mi realną trudność, zawsze
mogłam liczyć na jego zrozumienie i wsparcie. Jego wiedza i dzielenie
się nią z uczestnikami zajęć świadczą o kompetencjach, a także budują
ogromne poczucie bezpieczeństwa.”
Dorota Gdowska

„Miałem przyjemność chodzić na zajęcia Maćka przez rok i muszę
stwierdzić, że poczyniłem znaczny skok w swoim rozwoju. Instrukcje są
bardzo szczegółowe i klarowne, więc często odkrywałem pozycje na nowo.
Właśnie przy Maćku nauczyłem się polegać na swoich odczuciach, a nie na
małpowaniu ruchów nauczyciela. Dopiero wtedy ćwiczenia nabrały sensu.
Tempo zajęć jest dość szybkie, ale każdy robi tyle, ile jest w stanie.
Nie ma atmosfery chorej rywalizacji, lecz chęć pokonania swoich
ograniczeń. Każdy spotyka sie ze wsparciem i zrozumieniem, lecz bez
pobłażliwości. Na zajęciach panuje atmosfera skupienia i pracy. Maciek
posiada niezykłą umiejętność motywowania swoich uczniów, posiada
poczucie humoru i zna mnóstwo anegdot związanych z praktyką jogi. Jest
nauczycielem, po ktorym widać, że wie, co robi i co chce osiągnąć.(…)”
Jakub Preisner

„Moja przygoda z jogą zaczęła się rok temu. Mimo opinii koleżanek, że
joga jest dla młodych postanowiłam spróbować mając 54 lata. Z początku
zaskoczyło mnie, że grupy są mieszane: damsko – męskie, jak również duża
rozpiętość wiekowa uczestników. Maciek potrafił jednak tak poprowadzić
zajęcia, stopniując trudności, aby każdy niezależnie od płci i wieku nie
czuł się gorszy. Każdemu poświęca indywidualnie czas starając się, by
wykonywanie poszczególnych asan było coraz dokładniejsze. Zwraca uwagę
na problemy zdrowotne uczestników i stara się dostosować ćwiczenie
indywidualnie do możliwości każdego uczestnika. Jego ciekawe opowieści
skracają trudy wytrzymywania dłużej w poszczególnych pozycjach i
poszerzają naszą wiedzę o jodze. Tłumaczy również znaczenie asan dla
zdrowia i pracy poszczególnych narządów, czym motywuje nas do lepszego
ich wykonywania. Atmosfera zajęć jest bardzo przyjazna, bez rywalizacji.
Każdy jest w czymś dobry. Mój mąż (56 lat) widząc jak chętnie chodzę na
jogę, że zeszczuplałam i zrobiłam się sprawniejsza również dał się
namówić na zajęcia Maćkiem i jest już od pół roku jego wiernym uczniem.
Od września dołączył syn. Idziemy na jogę bez obciążeń, że czegoś nie
potrafimy. Nie zrobimy dziś, uda nam się to za jakiś czas i wiemy, że
Maciek nam w tym pomoże.”
Małgorzata Utrata

” Do zajęć „skłoniły” mnie problemy z kręgosłupem – ból i napięcie,
które utrudniało normalne funkcjonowanie. Maciek trafnie zaordynował
ćwiczenia i po kilku tygodniach ból zelżał, potem minął i tak jest do
dziś, a od tego czasu mineły prawie 2 lata. To co wyróżnia Maćka od
innych prowadzących zajęcia ruchowe jakich miałem okazję spotkać to
indywidualne traktowanie każdego ucznia i jego problemu. Nie ma tam
miejsca na programy realizowane w trybie „w ciągu 6 m-cy przerobimy to i
to”. Tempo i skala trudności są podyktowane wyłącznie możliwościami
ćwiczącego i jego potencjałem. Cóż, Maciek pewnie nie dostanie ISO 9000
za normalizację, standaryzację i powtarzalność procesu, i chwała mu za
to :-)”
Adam

„Co wyróżnia zajęcia u Maćka? Podejście do ludzi. Wszyscy są równo przez
Niego traktowani. Do każdego podchodzi indywidualnie, po koleżeńsku.
Ważna jest dla Niego każda uwaga praktykującego, sugestia. Dopytuje o
samopoczucie; co ewentualnie boli lub co przestało. Zajęcia są
prowadzone na luzie, bez żadnych wymuszeń ani nakazów. Maciek chętnie
opowiada różne historyjki „jogiczne”, powołuje się na wielu wybitnych
joginów. Każdy z uczestników zajęć wykonuje pozycje (asany) na tyle ile
potrafi. I pomału do przodu, do doskonałości. Każdy da radę. Nie jest
ważne kto ile ma lat, czy jak ktoś wygląda! Czy ma jakieś kłopoty
zdrowotne czy nie. Na zajęcia uczęszczają zarówno 20-latkowie, jak i
60-latkowie.”
Jacek Semeniuk

„Trafiłam na jogę, bo kierowała mną bardziej ciekawość niż wiara, że
joga poprawi moje samopoczucie czy zdrowie. A jednak stało się! Zajęcia
z Maćkiem to mordercza praca nad sobą i własnymi ułomnościami. Po
warsztatach wychodzę zmęczona, ale pełna satysfakcji z osiągniętych
rezultatów i mam nieodparte wrażenie, że ciało ” zaczyna ze mną bardziej
współpracować.” Teraz już mam pewność, że joga to nie tylko „śmieszne
pozycje”, ale wymierny efekt, który odczuwa moje ciało i umysł.”
Magdalena Florek
http://massagethai.info kurs masaz tajski, indonezyjski, tajskimi stemplami ziolowymi, tajskie masaze stop warszawa

krakowskie targi masazu leczniczego Krakow pokazy prelekcje odczyty prezentacje kurs masaz tajski warszawa

Październik 17, 2008

13:00 – Rozpoczęcie

13:15 – 14:15 Grzegorz Lewandowski

„Masaż kobiety w ciąży – rewitalizacja poporodowa”

„Niepowodzenie w modelowaniu sylwetki – medyczny punkt widzenia”

14:15 – 14:25 – Ludmiła Petrenko – informacja o kosmetykach

14:35 – 15:20 – Kanya Krongboon – pokaz masażu tajskiego

15:30 – 16:00 – Piotr Szczotka

„Klasyk jest piękny. Sposoby promowania masażu klasycznego w pełnym spektrum jako podstawy w zachodnim kanonu masażu”

„Masaż w medycynie estetycznej – diagnostyka, profilaktyka czy leczenie?”

16:45 – 17:45 Ludmiła Petrenko – pokaz masażu Taichi i masażu sakiewkami

18:30 – 19:30 Zdzisław Drobner

„Wprowadzenie do „miękkiej” terapii manualnej”

„Zastosowanie w masażu wąskich klinów terapeutycznych”- pokaz

19:35 – 20:20 Beata Sekuła

„Refleksoterapia twarzy i głowy”

20:20 – Zakończenie
http://massagethai.info kurs masaz tajski, indonezyjski, tajskimi stemplami ziolowymi, tajskie masaze stop warszawa

skuteczne metody kontroli bolu masaz tajski kurs masazu tajskiego warszawa

Październik 12, 2008

Wiedza Polaków na temat skutecznych metod kontroli bólu nadal jest bardzo niewielka. Ponad połowa osób, które odczuwają dolegliwości uniemożliwiające normalne funkcjonowanie, ucieka się do samoleczenia za pomocą środków dostępnych bez recepty – wynika z badań przeprowadzonych na zlecenie organizatorów programu „Ulga w bólu”.

Tymczasem, aby osiągnąć pełną kontrolę poważnych i częstych dolegliwości, należy w porozumieniu z lekarzem zastosować odpowiednie strategie leczenia zgodne ze światowymi standardami WHO. Z badania przeprowadzonego na zlecenie organizatorów programu „Ulga w bólu” wynika, że w celu uśmierzania bólu Polacy najczęściej stosują leki przeciwbólowe dostępne bez recepty.

Sięgnęło po nie aż 54% ankietowanych, którzy w ciągu ostatniego roku odczuwali silne dolegliwości bólowe uniemożliwiające wykonywanie codziennych obowiązków. 21% Polaków odczuwających ból udaje się po poradę do lekarza pierwszego kontaktu, natomiast 13% decyduje się na wizytę u lekarza specjalisty
(np. neurologa, reumatologa). Wśród najczęstszych metod kontroli bólu co szósty Polak wymienia sen, relaks lub domowe sposoby uśmierzania bólu. 7% ankietowanych nie podejmuje w związku z odczuwanymi dolegliwościami żadnych działań.

„Świadomość Polaków na temat skutecznych metod kontroli bólu nadal jest bardzo niewielka. Mimowolnie ulegamy złudzeniu, że najlepszym sposobem uśmierzania tego typu dolegliwości jest tzw. samoleczenie. Często na własną rękę, bez kontroli lekarskiej, stosujemy preparaty przeciwbólowe dostępne bez recepty, czasem nawet kilkakrotnie przekraczając dopuszczalne dawki.

Tymczasem tego typu leki są skuteczne w przypadku okazjonalnych dolegliwości o niewielkim natężeniu. Jeżeli ból jest silny, a dodatkowo przyjmuje postać przewlekłych lub częstych dolegliwości, należy jak najszybciej skorzystać z pomocy lekarza, który zaleci odpowiednią strategię leczenia” – powiedział dr hab. n. med. Jan Dobrogowski, Kierownik Zakładu Badania i Leczenia Bólu Katedry Anestezjologii i Intensywnej Terapii Collegium Medicum Uniwersytetu Jagiellońskiego, Prezes Polskiego Towarzystwa Badania Bólu oraz ekspert Rady Programowej kampanii „Ulga w bólu”.

„Wielu pacjentów nie uświadamia sobie, iż dzięki odpowiednio dobranej farmakoterapii ból można skutecznie leczyć. Nasi pacjenci często nie wierzą w skuteczność proponowanych terapii, ze względu na brak skuteczności dotychczasowego leczenia, często spowodowanego niewłaściwym dobraniem leków. Dlatego w skutecznym leczeniu każdego pacjenta tak ważne jest nie tylko dobranie odpowiednich leków, ale również ich właściwe łączenie, co w konsekwencji minimalizuje ryzyko powikłań i decyduje o efektywności stosowanej farmakoterapii” – dodaje dr n. med. Anna Przeklasa- Muszyńska, ekspert programu „Ulga w bólu”, z Zakładu Badania i Leczenia Bólu Katedry Anestezjologii i Intensywnej Terapii Collegium Medicum Uniwersytety Jagiellońskiego.

Jednym z działań przewidzianych w ramach programu jest uruchomienie specjalnej infolinii, która będzie działać w okresie wrzesień – grudzień 2008 r. W trakcie dyżurów telefonicznych eksperci programu „Ulga w bólu” będą udzielać chorym i ich rodzinom porad związanych z problematyką leczenia bólu oraz przekazywać informacje nt. działalności poradni leczenia bólu w całej Polsce. Oprócz tego w październiku i listopadzie w ramach programu „Ulga w bólu” zastaną zorganizowane dni otwarte w poradniach leczenia bólu, w trakcie których wszyscy zainteresowani będą mogli skorzystać z bezpłatnych konsultacji ekspertów oraz zapoznać się z codzienną działalnością poradni.

Chorzy otrzymają również materiały informacyjne i poradnikowe nt. leczenia bólu. Wszystko po to, aby popularyzować wśród pacjentów wiedzę nt. działalności poradni jako miejsca, gdzie mogą otrzymać kompleksową i skuteczną pomoc. Niestety w chwili obecnej chorzy, którzy odczuwają silny i przewlekły ból, często nawet nie są świadomi, że mają prawo do pełnej kontroli odczuwanych dolegliwości.

„Barierą we wdrażaniu światowych standardów skutecznej kontroli bólu, czyli tzw. drabiny analgetycznej WHO, jest niski poziom świadomości społecznej. Z naszych obserwacji wynika, że pacjenci dość często nie wiedzą o istnieniu poradni leczenia bólu, gdzie mogliby skorzystać ze wszechstronnej specjalistycznej pomocy. Dodatkowo boją się stosowania silniejszych leków przeciwbólowych dostępnych na receptę, ponieważ wokół ich stosowania narosło wiele stereotypów. Program „Ulga w bólu” ma na celu ich przełamanie”- dodaje ekspert Rady Programowej kampanii „Ulga w bólu”, dr hab. n. med. Jan Dobrogowski.

Problem silnych i przewlekłych dolegliwości bólowych dotyczy pacjentów z różnych grup terapeutycznych, m.in. cierpiących na bóle migrenowe, reumatologiczne czy neuropatyczne. Jakość ich życia zależy nie tylko od skutecznego uśmierzania bólu, ale także zapobiegania jego wystąpieniu. Dlatego tak ważna jest edukacja pacjentów i lekarzy w zakresie metod zapobiegania i skutecznej kontroli bólu, czyli w pełni satysfakcjonujących efektów terapeutycznych.

Badanie, którego wyniki prezentowane są w niniejszej informacji prasowej, zostało przeprowadzone przez TNS OBOP w dniach 19-23 czerwca 2008 r. na ogólnopolskiej, reprezentatywnej grupie 1005 mieszkańców Polski w wieku 15 lat i więcej, i zostało wykonane na zlecenie organizatorów programu „Ulga w bólu” – Ogólnopolski program skutecznej kontroli bólu.

„Ulga w bólu” – Ogólnopolski program skutecznej kontroli bólu ma na celu zwiększenie świadomości Polaków nt. standardów skutecznego leczenia przewlekłego bólu o średnim i dużym natężeniu. Ideą kampanii jest popularyzowanie nowoczesnych i bezpiecznych strategii kontroli bólu z wykorzystaniem pełnej drabiny analgetycznej WHO, a także likwidacja mitów i stereotypów związanych z farmakologicznym leczeniem bólu.

Do najważniejszych działań, które zostaną podjęte w ramach programu, należą badania opinii publicznej na temat postaw Polaków związanych z bólem i jego kontrolą, dni otwarte w poradniach leczenia bólu, warsztaty dla lekarzy oraz warsztaty edukacyjne dla mediów. W trakcie kampanii uruchomiona zostanie specjalna infolinia, a pacjentom i ich rodzinom udostępniane będą materiały edukacyjne stworzone we współpracy z Radą Ekspertów kampanii. Program trwać będzie do grudnia 2008 r. Jego inicjatorem jest firma farmaceutyczna Grünenthal. Patronat honorowy i merytoryczny nad projektem objęło Polskie Towarzystwo Badania Bólu (PTBB)
http://massagethai.info kurs masaz tajski, indonezyjski, tajskimi stemplami ziolowymi, tajskie masaze stop warszawa

jakie sanatorium wybrac i na jakie schorzenia medyczne? kurs masaz tajski warszawa

Październik 12, 2008

Nie musisz mieć skierowania do sanatorium, by korzystać z zabiegów leczniczych w uzdrowisku. Ale wtedy sam za nie zapłacisz. Podajemy cenniki zabiegów i podpowiadamy, które z nich będą dla ciebie najlepsze. Wyjaśniamy, w jakim regionie kraju najlepiej się leczyć i jakie uzdrowisko wybrać.

Górskie wędrówki

Uzdrowisko to miejscowość mająca klimat i warunki środowiskowe o właściwościach leczniczych. Ze względu na położenie rozróżnia się:

– nizinne (do 200 m n.p.m.),

– podgórskie (do 400 m n.p.m.),

– górskie (400-800 m n.p.m.),

– wysokogórskie (położone powyżej 800 m n.p.m.).

O tym, które najlepiej wpłynie na poprawę zdrowia, decydują lekarze kierujący do sanatoriów. Jeśli sami decydujemy się jechać do uzdrowiska, wybierzmy najkorzystniejszy dla nas klimat.

W Polsce nie ma wprawdzie aż tak wysokich gór, by groziła nam przypadłość alpinistów – choroba wysokościowa, ale wielu z nas może źle się poczuć po wejściu nawet na Kasprowy Wierch. Lekarze przyjęli, że choroba wysokościowa występuje od 2500 m n.p.m. Niektórzy jednak mają obniżony poziom aklimatyzacji, czyli wysokości, poniżej której nie ma objawów: pulsującego bólu głowy, nudności, uczucia ciężaru w klatce piersiowej. Rada jest jedna – jak najszybciej zejdź niżej.

Powodem choroby górskiej jest brak wystarczającej ilości tlenu w powietrzu. Im wyżej, tym jest go mniej. Zdrowy organizm stopniowo dostosowuje się do tej zmiany, produkując więcej czerwonych ciałek krwi. Ale ta zmiana wymaga czasu.

Mniejsza ilość tlenu w powietrzu może przede wszystkim zaszkodzić tym, których krew jest zbyt gęsta. Dlatego osoby z problemami hematologicznymi powinny unikać wędrówek po górach. Ostrzegani przed nimi są też m.in. cierpiący na nadciśnienie tętnicze, choroby układu krążenia, dławicę piersiową – więcej w ramce.

Dla wszystkich, którzy mogą chodzić po górach, mamy kilka rad. Aby przystosować się do zmian wysokości, trzeba przede wszystkim iść powoli, a gdy tylko zaczyna brakować tchu – odpocząć. Stanąć i zrobić 12 głębokich wdechów.

Trzeba też pić dużo wody, około 1,5 l dziennie, bo powietrze górskie jest suche i przyspiesza odwodnienie. Alkohol jest zabroniony. Dbajmy też o zapas energii. Nie głodujmy. Wskazane są częste przekąski bogate głównie w węglowodany, np. tabliczka gorzkiej czekolady.

Morska bryza

Wiatry wiejące od morza przynoszą czyste powietrze, bogate w jod. Najwięcej tego pierwiastka jest wczesną wiosną i późną jesienią, bo wtedy wieją najsilniejsze wiatry.

– Jod reguluje przemianę materii, korzystnie wpływa na pracę tarczycy, a ta z kolei kontroluje fizyczny i psychiczny rozwój organizmu, m.in. pracę układu krwionośnego i mięśni – mówi dr kardiolog Teresa Świderska-Błońska.

Od jodu zależy też praca układu nerwowego. Nad morzem jesteśmy zrelaksowani, spokojniejsi, bardziej błyskotliwi. Jod zwiększa zdolność koncentracji i sprawność myślenia.

Dzienne zapotrzebowanie na jod to dla dorosłego człowieka 200 mg. Polacy tylko 1/3 tej dawki czerpią z jedzenia. Dlatego też w 1996 r. postanowiono jodować sól kuchenną. Ale trzeba uważać, bo za duże jej dawki to ryzyko nadciśnienia tętniczego. Lepiej uzupełniać niedobory, pijąc wody mineralne z dodatkiem tego pierwiastka lub wdychając morskie powietrze.

Lekarze wysyłają nad morze nie tylko pacjentów z niedoczynnością tarczycy, ale też alergików i osoby otyłe. Morskie powietrze jest przefiltrowane (wolne np. od pyłków roślinnych). Gdy tarczyca sprawnie pracuje, organizm czerpie więcej energii z pożywienia i tłuszcz nie odkłada się na biodrach.

Wakacje nad morzem to też lek dla dzieci, bo wapń, który jest jednym ze składników wody morskiej, przez naskórek przedostaje się do krwiobiegu i potem wzmacnia kości. Tą samą drogą dociera do nas magnez i potas, które poprawiają pracę serca, obniżają ciśnienie.

Dobrodziejstwo drzew

Klimat nizinny należy do łagodnych i jest bezpieczny dla wszystkich. Ciśnienie nie waha się tak bardzo, jak w górach i nie jest tak wysokie, jak nad morzem. Zaletą nizinnych uzdrowisk jest duża ilość drzew. Wchłaniają one ogromne ilości pyłów i toksyn, neutralizują negatywne promieniowanie ziemskie. Dlatego nawet krótki spacer po lesie poprawia kondycję zarówno fizyczną, jak i psychiczną. Sylwoterapia, czyli leczenie wykorzystujące energię drzew, jest jedną z najsympatyczniejszych metod medycyny naturalnej. Nie trzeba niczego kupować, pić, połykać. Wystarczy usiąść pod sosną czy dębem, a krążące w nich soki i olejki eteryczne dodadzą nam siły.

Każde drzewo emanuje trochę inną energią, dlatego istnieje podział na lekarskie specjalności.

* Iglaste. To psychoterapeuci: łagodzą skutki stresu, uspokajają nerwy, dodają optymizmu. Sosna, której olejki eteryczne zawierają substancje bakteriobójcze, pomaga też zwalczyć przeziębienie. Jodła łagodzi stany zapalne, poprawia pracę układu pokarmowego i krążenie krwi. Świerk leczy reumatyzm.

* Liściaste. Wiele z nich pobudza krążenie i łagodzi napięcia mięśni, jonizując powietrze. Wdychając ich zapach, wzmacniamy pracę serca, a przez to całego organizmu. Brzoza jest jednym z najlepszych kardiologów, dermatologów i ginekologów. Jej zapach łagodzi dolegliwości kobiece i przyspiesza gojenie ran i oparzeń, a sok wygładza skórę. Wiśnia to seksuolog – odblokowuje zahamowania seksualne. Jarzębina usprawnia pracę serca, przeciwdziała miażdżycy, łagodzi schorzenia wątroby, dróg moczowych, pęcherzyka żółciowego. Dąb dodaje energii, poprawia krążenie i koncentrację.

Lecznicze wody

Do wielu zabiegów w uzdrowiskach wykorzystuje się podziemne wody lecznicze. Zawierają co najmniej 1000 mg składników mineralnych w litrze. Wykorzystuje się je do zabiegów balneologicznych, zwłaszcza kąpieli leczniczych, inhalacji, płukań, kuracji pitnej.

Systematyczne i prawidłowo dawkowane działają na przewód pokarmowy, uzupełniają niedobory mikro- i makroelementów. W Polsce są bogate złoża leczniczych wód. Najczęściej spotykane to:

* Chlorkowo-sodowe. Uzupełniają ubytki soli, wpływają dobrze na samopoczucie i wydolność organizmu. Leczą przewlekłe i zwyrodnieniowe choroby reumatyczne, zapalenie stawów, zmniejszają pobudliwości nerwów czuciowych, zwiększają ukrwienie skóry, regulują krążenie.

* Wodorowęglanowe. Zobojętniają kwasowość żołądka, hamują stany zapalne, obniżają poziom cukru, kwasu moczowego. Wskazane przy: chronicznym schorzeniu wrzodowym żołądka i górnych odcinków jelita, cukrzycy, infekcji dróg moczowych, zakłóceniach w przemianie materii, profilaktyce kamicy moczanowej, szczawiowej i w stanach pooperacyjnych.

* Siarczkowo-siarkowodorowe. Regulują metabolizm skóry, rozmiękczają i przebudowują naskórek. Wskazania: choroby chrząstki stawowej, zmiany zwyrodnieniowe, nerwobóle, niedowład kończyn, choroby narządu rodnego, stany pourazowe, pooperacyjne narządów ruchu.

* Radoczynne. Powodują sześciokrotny wzrost przepływu krwi, zapobiegają stanom skurczowym tętnic. Zmniejszają też bóle i obrzęki stawów, zwiększają siłę i masę mięśni, poprawiają zakres ruchu w stawach, gibkość kręgosłupa. U osób z chorobą wieńcową obniżają ciśnienie krwi i poziom cholesterolu, u cukrzyków – poziom glukozy we krwi.

* Termalne. To wody podziemne o temperaturze przekraczającej średnią roczną temperaturę w okolicy. Korzystanie z kąpieli w nich zaleca się głównie narażonym na stres (koją). Wskazane przy chorobach: narządów ruchu, reumatycznych, układów krążenia i oddechowego, kobiecych, skóry.

Kuracja z bagna

Popularne są zabiegi oparte na torfie z roślin bagiennych, brunatnej borowinie. W ponad 90 proc. składa się ze składników organicznych, które mają właściwości lecznicze. Są to przede wszystkim kwasy, chroniące nas przed chorobami wirusowymi oraz sole mineralne, makro i mikroelementy (siarczany magnezu i potasu, związki glinu, żelaza i wapnia, sód, krzem) stymulujące pracę organizmu.

Torfowe zabiegi wspomagają leczenie: urazów mięśni i stawów (łagodzą ból, zmniejszają obrzęk wywołany powstawaniem stanów zapalnych, działają rozgrzewająco), chorób dziąseł, błony śluzowej jamy ustnej, stany zapalne dróg rodnych, owrzodzenia podudzi spowodowane niewydolnością żylną kończyn, cellulit.

Promień laserowy

Laser może działać przeciwbólowo, przeciwzapalnie oraz stymulująco na organizm. Oczywiście są też specjalne, którymi przeprowadza się skomplikowane zabiegi chirurgiczne, jak operacja oka, czy usuwanie tkanek nowotworowych, ale w światłolecznictwie wykorzystuje się przede wszystkim lasery biostymulacyjne, czyli pobudzające nasz organizm do walki z chorobą.

Grota solna

Wyłożona jest cegłami z soli pochodzącej z trzech mórz: Martwego, Czerwonego i Czarnego. Z sufitu zwisają sople, kryształki soli pokrywają podłogę. Specjalny system podgrzewania i przedmuchiwania sprawia, że sól paruje, a przechodząc przez słone ściany uwalnia z nich mnóstwo cennych mikroelementów i minerałów. Panuje tam stała wilgotność powietrza (45-55 proc.) i temperatura (18-23 st. C). Dzięki temu pogłębia się oddech, wzmacnia odporność, uspokajają nerwy i poprawia stan skóry.

Seanse trwają 45 minut. Można siedzieć na krzesełku, położyć się na leżaku i słuchać muzyki (szum morza, deszcz, śpiew ptaków), która pomaga się zrelaksować. W grocie są też zestawy do koloroterapii. W zależności od zaleceń zdrowotnych, włączane są ciepłe barwy (żółty, pomarańczowy i czerwony), które pobudzają, dodają energii lub zimne (fiolet, niebieski, indygo), uspokajające zmysły i łagodzące nastrój.

Leczenie zimnem

W kriokomorze jest temperatura minus 100 do 160 st. C. Pacjenci są w niej średnio od pół minuty do trzech i nie zamarzają. Dlaczego? Bo w środku jest bardzo niska wilgotność powietrza.

Efekty pobytu odczuwamy przez 6-8 godzin. Poprawia się nastrój, zanika uczucie zmęczenia, wzrasta siła mięśni, a obrzęki zmniejszają się. Krioterapię można stosować m.in. w takich przypadkach jak: zapalenia stawów, zmiany zapalne stawów o podłożu metabolicznym – dna moczanowa, przewlekłe zapalenie kręgosłupa szyjnego, zespół bolesnego barku, zapalenie okołostawowe ścięgien, torebki stawowej i mięśni, naderwanie ścięgien i mięśni, zwalczanie przewlekłego i patologicznego bólu (metoda zachowawcza), ostre i zadawnione urazy sportowe i pooperacyjne.

Dokąd pojechać

* Kudowa Zdrój. Jest w czołówce miast Polski pod względem ciepłych i słonecznych dni w roku. Sąsiedztwo Gór Złotych gwarantuje mikroklimat, który poprawia pracę serca i układu oddechowego, narządów ruchu, koi nerwy. Kuracjusze mają do wyboru wody lecznicze typu szczaw wodoro-węglanowo-wapniowo-sodowy, żelaziste i arsenowe. Pomagają one w chorobach układu pokarmowego, wydzielania wewnętrznego i przemiany materii, układu oddechowego i krążenia. http://www.kudowa.pl

* Polanica Zdrój. Słynie z wód leczniczych. Mają dużo wapnia i żelaza. Pomagają m. in.: w przewlekłym nieżycie żołądka i jelita grubego, przy wrzodach dwunastnicy, chorobie wątroby i trzustki oraz anemii. Mikroklimat sprawia, że dobrze czują się tu osoby z nadciśnieniem tętniczym i chorobą wieńcową. http://www.polanica.pl

* Lądek Zdrój. Jedną ze specjalności są kąpiele i okłady borowinowe. Pomagają wyleczyć się z reumatyzmu i nerwobólów. Są tu głównie wody termalne, radoczynne, fluorkowo-siarczkowe. Działają przeciwkrzepowo, obniżają ciśnienie krwi, przyspieszają regenerację chrząstki stawowej i włókien nerwowych. Leczy się tu też niepłodność u mężczyzn). www: ladek, com. pl

* Cieplice Zdrój. Nazwę zawdzięcza czterem źródłom wody o temperaturze 20-65 st. C. Jedziemy tu, by się rozgrzać i uspokoić. Do kuracji pitnych wykorzystuje się wody fluorkowo-krzemowe i silnie zasadowe. Mają m.in. właściwości moczopędne, zapobiegają tworzeniu się kamieni w układzie moczowym. http://www.cieplice.pl

* Duszniki Zdrój. Wody mają związki sodu i wapnia z dużą ilością dwutlenku węgla i żelaza. Jest tu Centrum Mikroklimatu z jaskinią solno-jodową. Przez parującą sól uwalniany jest jod, magnez, żelazo, wapń, potas w kilkakrotnie wyższym stężeniu niż nad morzem. Jeden seans, to jak trzy dni pobytu nad morzem. http://www.duszniki.pl

* Szczawno Zdrój. Są tu lecznicze źródła Mieszko, Dąbrówka, Młynarz i Marta. Pod zarządem uzdrowiska jest też Jedlina Zdrój, położona w dolinie, wśród zalesionych wzgórz Gór Sowich. Źródła mineralne leczą choroby nerek i dróg moczowych, oddechowych, układu trawienia, reumatyczne, ortopedyczno-urazowe. http://www.szczawno.hb.pl

* Świeradów Zdrój. Specjalnością są kąpiele w wodach radonowych, borowinie i świerku. Dzięki radonowi tutejsze źródła są unikatowe w Polsce, a kąpiele i inhalacje nadzwyczaj skuteczne, m.in. wzmacniają naczynia krwionośne, tkankę nerwową i obniżają ciśnienie tętnicze. Do uzdrowiska należy Czerniawa Zdrój, której mikroklimat jest idealny dla dzieci ze schorzeniami dróg oddechowych. http://www.swieradowzdroj.pl

* Ciechocinek. Specjalnością są wody lecznicze: chlorkowo-sodowe, bromkowe, jodowe, żelaziste, borowe, które pochodzą z licznych na tym terenie źródeł solankowych. Słynne tężnie solankowe to drewniane budowle, po ścianach których spływa solanka. Pod wpływem wiatru i słońca paruje, tworząc mikroklimat obfitujący w jod, dzięki czemu powstało tu naturalne, lecznicze inhalatorium. http://www.ciechocinek.pl

* Iwonicz Zdrój. Posiada liczne źródła: jodobromowe i siarczkowe. http://www.uzdrowisko-iwonicz.com.pl

* Szczawnica. Są tu szczawy alkalicznie słone, a także korzystne warunki klimatyczne. http://www.szczawnica.pl

* Goczałkowice Zdrój. Otoczone pasmem Beskidów oraz Lasami Pszczyńskimi. Miejscowy klimat ma cechy podgórskie o kojącym i tonizującym działaniu. Temperatura powietrza jest wyższa niż w okolicznych miejscowościach. http://www.goczalkowicezdroj.pl

* Konstancin. Otoczony kompleksem Lasów Chojnowsko-Słomczyńskich, graniczy z rezerwatami przyrody. Ma wybitne walory uzdrowiskowe. Jest miejscem wydobycia cieplicznych wód mineralnych. Jest tu tężnia solankowa. http://www.uzdrowisko-konstancin.pl

* Wieniec Zdrój. Panuje tu śródleśny klimat nizinny, z dużą zawartością fitoncydów w powietrzu (olejków eterycznych wydzielanych przez drzewa i krzewy iglaste). Do leczenia wykorzystuje się tutaj: wodę siarczanowo-chlorkowo-wapniowo-sodową, fluorkową, siarczkową oraz borowinę. http://www.wieniec.sanatoria.com.pl

* Kamień Pomorski. Posiada źródła solankowe i pokłady borowinowe. http://www.uzdrowisko-kamien.prv.pl

* Połczyn Zdrój. Podstawą bazy uzdrowiskowej jest źródło wody mineralnej. Do leczenia stosuje się: szczawy żelaziste i borowiny. http://www.uzdrowisko-polczyn.pl

* Busko Zdrój. W leczeniu wykorzystuje się: wody siarczkowe, jodkowo-bromkowe i borowiny. Dużą atrakcją jest park Zdrojowy. http://www.busko.net.pl

* Rabka Zdrój. Solanki jodowo-bromowe są jednymi z najsilniejszych w Europie. http://www.rabka-zdroj.pl

* Polańczyk. Występują tu wody: wodorowęglanowo-chlorkowo-sodowo-bromkowe i jodkowe. Ma też bogatą bazę leczniczą. http://www.polanczyk.bieszczady.pl

* Augustów. Czynnikiem leczniczym są: oleje eteryczne i fitoncydy wydzielane przez drzewa iglaste. Działają bakteriobójczo, normalizują ciśnienie i rytm serca, wpływają korzystnie na drogi oddechowe. http://www.augustow.pl

* Muszyna. Wody mineralne bogate są w: magnez, sód, wapń, potas, żelazo, lit i selen. http://www.myszyna.pl

Jakie dolegliwości uleczy pobyt w górach

Zalecany jest, gdy:

* Cały rok siedzisz przy biurku, masz nadwagę – im wyżej, tym powietrze jest rzadsze, bo mniej w nim tlenu. Gdy szybciej oddychasz wędrując, nabierasz więcej powietrza, by dostarczyć tlen. Przy wysiłku poprawia się krążenie krwi, kondycja, szybciej spalasz kalorie.

* Jesteś osłabiony, masz anemię – gdy ilość tlenu spada, wzrasta produkcja wiążącej go hemoglobiny. W górach szybciej wracają do zdrowia ludzie po chorobach, bo większe wahania ciśnienia wzmacniają układ odpornościowy.

* Jedziesz z dziećmi – często się przeziębiają. 3-4 tygodnie w górach to dobra szczepionka.

* Nie lubisz upałów – temperatura powietrza w górach jest niższa niż na nizinach i nad morzem, a wilgotność mniejsza.

Nie jest wskazany, jeśli:

* Masz nadciśnienie i grozi ci zawał serca – wysiłek, nawet ten związany z chodzeniem pod górę, jest dla ciebie zbyt męczący.

* Chorujesz na płuca – w górach jest za mało tlenu. Wysiłek i trudności z oddychaniem mogą pogorszyć dodatkowo Twój stan zdrowia.

* Jesteś nałogowym palaczem – grozi ci astma oskrzelowa.

* Górskie powietrze jest dla ciebie zbyt ostre.

Dla kogo wskazana kuracja nad morzem

Zalecana jest, gdy:

* Masz chorą tarczycę – w morskim powietrzu jest dużo jodu, którego brak powoduje niedoczynność tarczycy.

* Jesteś uczulony na pyłki roślin – wiatry wiejące od morza niosą przefiltrowane powietrze. Pyłków jest w nim niewiele.

* Masz nadciśnienie i chore serce – jod, magnez i potas z powietrza poprawiają pracę serca, obniżają ciśnienie.

* Jesteś zestresowany – od jodu zależy praca układu nerwowego. Nic dziwnego, że nad morzem czujesz się spokojniejszy, zrelaksowany.

* Jedziesz z dziećmi – potrzebny jest im wapń, a to jeden ze składników wody morskiej.

* Masz płaskostopie – będziesz chodził boso po morskim piasku, a to doskonale wymasuje Twoje stopy.

Unikaj jej, jeśli:

* Masz nadczynność tarczycy – nie możesz wdychać jodu.

* Masz bardzo jasną karnację – grożą ci słoneczne poparzenia.

* Bardzo źle znosisz upały – nad morzem możesz przebywać wiosną lub jesienią, ale nie w środku lata.

* Masz żylaki – ich nagrzewanie jest niewskazane.

* Masz dużo znamion na skórze – nie rozbierzesz się na plaży, bo musisz je zasłaniać przed słońcem.

* Często się przeziębiasz – nie możesz się kąpać. Łapiesz infekcje, przeziębiasz pecherz.

Bogumiła Nehrebecka
http://www.kurierlubelski.pl/module-dzial-viewpub-tid-9-pid-48302.html

http://massagethai.info kurs masaz tajski warszawa

swiatowa wirtualna konferencja masazu kursy szkolenia warsztaty masaz tajski warszawa

Październik 10, 2008

http://www.worldmassageconference.com

The World Massage Conference is the world’s first virtual massage conference. It will be held Nov. 17 to 22, 2008. Over 50 top massage experts from around the world will be teaching in virtual online conference rooms throughout the six-day event.

The conference is simulcast through online streaming audio and over the phone. Attending the conference is as simple as logging into the World Massage Conference website and stepping into the presenter’s virtual workshop.

Participants will be able to listen to each presentation as it’s happening live and follow along with the slideshows or provided notes. People without Internet access can attend the live broadcasts by phone. And people who can’t make the live presentations can listen to broadcast recordings online or can download the recordings minutes after each presentation is finished.

„We wanted to make sure that the World Massage Conference was accessible to massage professionals everywhere. By using innovative online technology massage professionals can get access to presenters—true legends in the industry—that they would never otherwise have an opportunity to hear in person. Not only that, but they can interact and
BIOTONE Continuing Education Workshops
ask the presenter questions,” says Melanie Hayden who with Eric Brown and Scott Dartnall created the virtual conference.

Some of the over 50 noted presenters include Thomas Myers, Dr Leon Chaitow, Dr John Upledger, Bonnie Prudden, Marion Rosen, Steve Capellini, and Ruth Werner.

Each day has a specific theme featuring the latest in new and innovative ideas in the profession including business, technology, research, wellness, techniques and treatments.

„Because the conference is so accessible, both from a technology and financial standpoint, we expect this to be the largest event in the history of massage with thousands of participants from around the globe attending. We have 8,000 initial registrants in the US alone” notes Brown.

„Green is a major theme of the World Massage Conference,” adds Dartnall. „With a virtual conference you don’t have to travel by plane or car or stay in hotels, reducing your impact on the environment and reducing your carbon footprint. You just need to turn on your computer to get instant access to the top minds in the industry.”

http://massagelondon.org massage therapy London thai centre
http://massagethai.info kurs masaz tajski swiatowa wirtualna konferencja masazu kurs masaz tajski kursy masazu tajskiego szkolenie masaze tajskie szkola masazy tajskich

sprzedaz dom dzialka budowlana Piaseczno k Warszawa dzialki budowlane domy

Październik 5, 2008

Projekt mieszkalno-rekreacyjny „Słoneczny Prażmów Piaseczyński” przy trasie 622 z Piaseczna do Grójca, 15km od Piaseczna, 35 km od centrum Warszawy, 12 km od Grójca.

Dojazd droga asfaltowa, ostatnie 100 m droga bita. Przylega do lasu brzozowego.

2 wolnostojące domy jednorodzinne do wykończenia (pod dachem), dwie działki z projektami domów jednorodzinnych, 9 działek rekreacyjnych bez projektów domów.
http://maps.google.pl/maps/ms?f=q&hl=pl&geocode=&ie=UTF8&msa=0&msid=105167622518245964046.000458361dd57432b53ae&ll=51.983189,21.033325&spn=0.596285,1.235962&z=10

Dom 420 000 zł

Dom wolnostojący o powierzchni użytkowej 184 m2, powierzchni całkowitej 220 m2, na działce 1008m. Dom w stanie surowym, otwartym, budowany metodą tradycyjną, suporeks, przykryty blachodachówką.

3-4 sypialnie, 2 łazienki, 2 pomieszczenia gospodarcze, taras do ogrodu z podcieniem.

Rozkład pomieszczeń:

Parter 100 m2: przedsionek 4 m2,  pokój 12 m2, pokój dzienny z jadalnią i komunikacją 40 m2, kuchnia 12 m2, łazienka 3 m2, pomieszczenie gospodarcze 5 m2, kotłownia 6 m2, garaż na 2 samochody 20 m2.

Poddasze 56 m2: hol 12 m2, trzy pokoje (dwa pokoje po 10 m2, jeden 11 m2), garderoba 4 m2, łazienka 11 m2.

Media – woda miejska, elektryka sierpień 2009.

Dom 397 000 zł

Dom parterowy wolnostojący o powierzchni użytkowej 141 m2, powierzchni całkowitej 178 m2, na działce 1008m. Dom w stanie surowym, otwartym, budowany metodą tradycyjną, suporeks, przykryty blachodachówką.

3 sypialnie, 2 pomieszczenia gospodarcze, garaz, taras do ogrodu z podcieniem.

Rozkład pomieszczeń: salon z jadalnią 32 m2, kuchnia 10 m2, hol 8 m2, łazienka 6 m2, przedsionek 2 m2, wc 2 m2, pokój 14 m2, dwa pokoje 12 m2, kotłownia 8 m2, pomieszczenie gospodarcze 8 m2, garaż 35 m2.

Media – woda miejska, elektryka sierpień 2009.

Dwie działki 1008 m2 z zezwoleniem budowlanym (zgłoszone rozpoczęcie budowy) 150 000 zł.
Działki wraz z projektem domu – mozna wystąpic o zamianę projektu.

Dziewięć działek rekreacyjnych 70 000 zł, o powierzchni 1007 m2, na dom do powierzchni 80 m2 (dom parterowy z poddaszem, gdzie parter nie przekracza 50 m2 a góra 30 m2) – na razie bez projektu domu.

http://masaztajskiwarszawakursy.googlepages.com/domturystycznydowynaj%C4%99ciabangkoktajlandi23

warsztaty jogi „dno miednicy – budowanie stabilnosci” krakow szkola jogi szkolenie joga masaz tajski

Październik 5, 2008

Warsztat jogi pt. „Dno miednicy – budowanie stabilności”, Kraków

Prowadzący: Maciej Wielobób

Czas: 19 października 2008, godz. 9.00-17.30 (przerwa 12.00-14.00)

Miejsce: Pracownia Jogi Macieja Wieloboba, Kraków Nowa Huta
os. Dywizjonu 303 pawilon 1 (Ośr. Kult. „Klub 303”)

Koszt: 90 zł

Miednica to centrum ciała człowieka. Stanowi oparcie dla kręgosłupa i narządów jamy brzusznej. Niestety świadomość tego obszaru jest zazwyczaj niska. Podczas warsztatu wykorzystamy budowę kostną miednicy dla łatwiejszego i bezpieczniejszego wykonania asan, ale będziemy też odkrywać pracę mięśniami dna miednicy.

Skoncentrujemy się na zagadnieniach nutacji i kontrnutacji krzyżowo-biodrowej (odpowiemy na pytanie po co wyciągamy pośladki do tyłu i na zewnątrz w siadach), neutralnym ustawieniu miednicy, na mudrach takich jak: mula bandha i aświni mudra (napięcia dna miednicy), będziemy obserwować jak oddech „pracuje” dla dobra pozycji.

Zapraszamy!

Szczegóły na:

http://pracowniajogi.pl

lmw@pracowniajogi.pl

(0) 600 914 280

Maciej Wielobób (ur. 8 kwietnia 1980) – jogą i poszukiwaniem swojej ścieżki rozwojowej został niejako „zarażony” już w dzieciństwie przez swoich rodziców. W stosunkowo młodym wieku miał okazję poznać wielu wybitnym nauczycieli szerokopojętej jogi i medytacji: H.J. Witteveena, Mahmuda Khana, Hidayata Inayata Khana, Tengę, Gonsara i Dagyapa Rinpoche.

Pierwsze kroki stawiał w Sivananda Jodze w wieku 14 lat, potem przez wiele lat ćwiczył wschodnie sztuki walki – głównie judo. Dopiero na studiach (pedagogika specjalna) wrócił do praktyki jogi – tym razem wg metody Iyengara. Zaczynał u Romka Grzeszykowskiego, ale wiele dały mu również warsztaty z Christophem Tissot i Lois Steinberg, a największe wrażenie zrobił na nim Sharat Arora.

Codzienna praktyka, asysta, kurs nauczycielski… Początkowo nauczał w krakowskiej Sadhanie, aby w połowie 2007 roku założyć swoją szkołę jogi w Nowej Hucie w Krakowie – Pracownię Jogi Macieja Wieloboba.

„Szukam jasnych kryteriów i namacalnej pracy w jodze. Dzięki temu łatwo oceniać czy to, co robię, działa. Tak odbieram podejście wielkiego kodyfikatora jogi klasycznej – Patańdżalego.” – mówi.

Dużo czyta, poszukuje – teksty klasyczne jogi, dzieła mistrzów, ale też studiuje anatomię, fizjologię i psychologię człowieka. Szczególną uwagą obdarza Jogasutry Patańdżalego, które wg niego dają jasne, pozbawione sentymentalizmu i źle rozumianego ezoteryzmu, wręcz „naukowe” kryteria rozwoju w jodze. Obecnie wykłada filozofię jogi na kursie nauczycielskim, jak również regularnie pisze dla serwisu www PSJI i dla portalu joga-joga.pl. Jest Sekretarzem Zarządu Polskiego Stowarzyszenia Jogi Iyengara.

Opinie o Maćku:

„Maciej Wielobób jest doświadczonym nauczycielem jogi wg metody Iyengara. Posiada niezwykły dar motywowania uczniów do pracy nad ciałem i pokonywania swoich ograniczeń. Jednocześnie zwraca dużą uwagę na dokładne, świadome wykonanie asan. Cechuje go duża delikatność i indywidualne podejście do ucznia, zawsze uwzlędnia jego potrzeby. Na zajęciach prowadzonych przez Maćka panuje atmosfera pracy, ale też radości płynącej ze wspólnie wykonywanej praktyki. Dużym atutem jest przekazywanie przez niego podczas zajęć elementów anatomii człowieka, filozofii jogi oraz efektów działania poszczególnych asan na nasze ciało (…).”
Dorota Żuchalska, nauczycielka jogi, właściciel Studia Surya w Wieliczce

„(…) Maciek posiada ogromną wiedzę, poczucie humoru i ma świetne podejście do uczestników zajęć(…) Polecam Maćka jako nauczyciela jogi.”
Anna Jurkiewicz, mistrzyni Polski w łyżwiarstwie figurowym 2007 i 2008

„(…)Wcześniej chodziłam na zajęcia do innych nauczycieli. Jest bardzo ważna rzecz, która wyróżnia Maćka. Każdego uczestnika zajęć traktuje indywidualnie, widzi jego problemy z ciałem i pomaga się z nimi uporać. Jest bardzo dokładny, ma duży zasób wiedzy (również z anatomii), można w pełni mu zaufać. Jego wiedza, praktyka i stałe poszukiwania powodują, że każda asana nabiera znaczenia, coraz większej głębi. Jest wymagający, ale wiadomo, że tak naprawdę chodzi o wydobycie z uczestników wysiłku, który zaowocuje lepszą świadomością ciała.(…)”
Lidia Kućma, lekarz medycyny

„Miałem przyjemność chodzić na zajęcia Maćka przez rok i muszę stwierdzić, że poczyniłem znaczny skok w swoim rozwoju. Instrukcje są bardzo szczegółowe i klarowne, więc często odkrywałem pozycje na nowo. Właśnie przy Maćku nauczyłem się polegać na swoich odczuciach, a nie na małpowaniu ruchów nauczyciela. Dopiero wtedy ćwiczenia nabrały sensu. Tempo zajęć jest dość szybkie, ale każdy robi tyle, ile jest w stanie. Nie ma atmosfery chorej rywalizacji, lecz chęć pokonania swoich ograniczeń. Każdy spotyka sie ze wsparciem i zrozumieniem, lecz bez pobłażliwości. Na zajęciach panuje atmosfera skupienia i pracy. Maciek posiada niezykłą umiejętność motywowania swoich uczniów, posiada poczucie humoru i zna mnóstwo anegdot związanych z praktyką jogi. Jest nauczycielem, po ktorym widać, że wie, co robi i co chce osiągnąć.(…)”
Jakub Preisner

„Moja przygoda z jogą zaczęła się rok temu. Mimo opinii koleżanek, że joga jest dla młodych postanowiłam spróbować mając 54 lata. Z początku zaskoczyło mnie, że grupy są mieszane: damsko – męskie, jak rownież duża rozpiętość wiekowa uczestników. Maciek potrafił jednak tak poprowadzić zajęcia, stopniując trudności, aby każdy niezależnie od płci i wieku nie czuł się gorszy. Każdemu poświęca indywidualnie czas starając się, by wykonywanie poszczególnych asan było coraz dokładniejsze. Zwraca uwagę na problemy zdrowotne uczestników i stara się dostosować ćwiczenie indywidualnie do możliwości każdego uczestnika. Jego ciekawe opowieści skracają trudy wytrzymywania dłużej w poszczególnych pozycjach i poszerzają naszą wiedzę o jodze. Tłumaczy również znaczenie asan dla zdrowia i pracy poszczególnych narządów, czym motywuje nas do lepszego ich wykonywania. Atmosfera zajęć jest bardzo przyjazna, bez rywalizacji. Każdy jest w czymś dobry. Mój mąż (56 lat) widząc jak chętnie chodzę na jogę, że zeszczuplałam i zrobiłam się sprawniejsza również dał się namówić na zajęcia Maćkiem i jest już od pół roku jego wiernym uczniem. Od września dołączył syn. Idziemy na jogę bez obciążeń, że czegoś nie potrafimy. Nie zrobimy dziś, uda nam się to za jakiś czas i wiemy, że Maciek nam w tym pomoże.”
Małgorzata Utrata

” Do zajęć „skłoniły” mnie problemy z kręgosłupem – ból i napięcie, które utrudniało normalne funkcjonowanie. Maciek trafnie zaordynował ćwiczenia i po kilku tygodniach ból zelżał, potem minął i tak jest do dziś, a od tego czasu mineły prawie 2 lata. To co wyróżnia Maćka od innych prowadzących zajęcia ruchowe jakich miałem okazję spotkać to indywidualne traktowanie każdego ucznia i jego problemu. Nie ma tam miejsca na programy realizowane w trybie „w ciągu 6 m-cy przerobimy to i to”. Tempo i skala trudności są podyktowane wyłącznie możliwościami ćwiczącego i jego potencjałem. Cóż, Maciek pewnie nie dostanie ISO 9000 za normalizację, standaryzację i powtarzalność procesu, i chwała mu za to :-)”
Adam

„Co wyróżnia zajęcia u Maćka? Podejście do ludzi. Wszyscy są równo przez Niego traktowani. Do każdego podchodzi indywidualnie, po koleżeńsku. Ważna jest dla Niego każda uwaga praktykującego, sugestia. Dopytuje o samopoczucie; co ewentualnie boli lub co przestało. Zajęcia są prowadzone na luzie, bez żadnych wymuszeń ani nakazów. Maciek chętnie opowiada różne historyjki „jogiczne”, powołuje się na wielu wybitnych joginów. Każdy z uczestników zajęć wykonuje pozycje (asany) na tyle ile potrafi. I pomału do przodu, do doskonałości. Każdy da radę. Nie jest ważne kto ile ma lat, czy jak ktoś wygląda! Czy ma jakieś kłopoty zdrowotne czy nie. Na zajęcia uczęszczają zarówno 20-latkowie, jak i 60-latkowie.”
Jacek Semeniuk

„Trafiłam na jogę, bo kierowała mną bardziej ciekawość niż wiara, że joga poprawi moje samopoczucie czy zdrowie. A jednak stało się! Zajęcia z Maćkiem to mordercza praca nad sobą i własnymi ułomnościami. Po warsztatach wychodzę zmęczona, ale pełna satysfakcji z osiągniętych rezultatów i mam nieodparte wrażenie, że ciało ” zaczyna ze mną bardziej współpracować.” Teraz już mam pewność, że joga to nie tylko „śmieszne pozycje”, ale wymierny efekt, który odczuwa moje ciało i umysł.”
Magdalena Florek